Czy 2026 r. na GPW będzie tak samo udany jak miniony? Spółki, które warto śledzić
GPW. Czy 2026 r. na GPW będzie tak samo udany jak miniony? Spółki, które warto śledzić Foto: MOZCO/ Shutterstock

Za inwestorami na GPW świetny rok. Czy jednak 2026 będzie tak samo udany? Szczególnie jedna spółka może dać zarobić.

REKLAMA

Rok 2025 był na Giełdzie Papierów Wartościowych wspaniały. Indeks WIG20 przez 12 miesięcy zyskał prawie 45 proc., co jest najlepszym takim wynikiem od niemal trzech dekad. Pytanie tylko, czy 2026 rok będzie tak samo udany. Albo inaczej: czy nie będzie gorzej?

Rekord na WIG20

30 grudnia był ostatnim dniem notowania GPW w 2025 roku. WIG dobił do 117 240,24 punktów, co oznaczało, że giełdowe byki pobiły nowy rekord.

By zobrazować obecny stan polskiej giełdy, warto dodać, że lepiej było tylko w roku 1996, kiedy WIG20 zyskał ponad 80 proc. Tyle że wtedy mowa było o wiele mniejszym i młodszym rynku, a więc prostszym do "podpompowania".

Było dobrze, ale jak będzie dalej?

To już jednak za nami. Jaki więc może być kolejny rok?

To trudne pytanie, gdyż wiele polskich spółek giełdowych w 2025 r. wyrysowało nowe, rekordowe poziomy. A to oznacza, że mają gdzie spadać. Oczywiście wiele na tym polu będzie zależało od ich wyników finansowych czy otoczenia rynkowego, ale z pewnością kupowanie dziś akcji choćby KGHM, którego to giganta akcje od listopada drożały we wręcz pionowy sposób, wydaje się dziś ryzykowne.

Na zeszłorocznej hossie niewiele skorzystali inwestorzy Żabki, za której papiery wartościowe płaci się dziś niemal tyle samo co rok temu. I to mimo tego, że spółka na rynku radzi sobie dobrze.

Ciekawostką pozostaje CCC. I ta firma wydaje się być dobrze zarządzana, ale kurs jej akcji nie potrafi w zdecydowany sposób podążyć na północ. Tu sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Firma musi zmagać się z atakiem spekulacyjnym.

CCC jest określane dziś "najbardziej shortowaną spółką na GPW". O co chodzi? Aż 9 zagranicznych funduszy gra na spadek kursu jej akcji. Mówiąc prosto: pożyczają akcje i sprzedają je z nadzieją, że kupią je później taniej, by zwrócić pożyczkę i zarobić na różnicy. Wywołuje to panikę i presję sprzedażową wśród inwestorów, co utrudnia giełdowym bykom w przejściu do kontrofensywy.

Wkrótce na pomoc może przyjść im sama firma. CCC ma nabyć ok. 2 mln akcji własnych i w ten sposób powstrzymać ataki spekulacyjne. Już teraz widać na wykresie pierwsze owoce tej polityki. Jeżeli operacja się powiedzie, i na tych akcjach powinno dać się zarobić.

Giełda. Największym wygranym będzie...

Możliwe, że największe nadzieje inwestorów wzbudza CD Projekt, który ostatnio zaczął mocno drożeć. Rynek czeka na potwierdzenie premiery nowego dodatku do "Wiedźmina 3" i kolejne gorące premiery: następne odsłony sagi wiedźmińskiej i drugą część "Cyberpunka 2077".

Z pozoru brzmi to jak przepis na sukces. Spółka będzie miała sporo newsów pod wzrosty akcji. Z drugiej strony rodzi się pytanie, czy "Wiedźmin 4" nie okaże się projektem zbyt dużym dla "Redów". Ma być największą i najdroższą grą w historii CD Projekt RED, z budżetem szacowanym na około 776 mln USD (kwota ta obejmuje zarówno koszty produkcji, jak i marketingu). Jak pisaliśmy w InnPoland, firma zwiększa nawet zatrudnienie.