
Meta, czyli spółka, która jest właścicielem Facebooka, zdobyła patent, który może pomóc "wskrzesić" zmarłych. Chodzi o system AI, który potrafi symulować aktywności zmarłych użytkowników na platformach społecznościowych. Brzmi makabrycznie, ale firma widzi w tym potencjał.
O wspomniany patent Meta starała się od 2023 roku. Teraz w końcu go uzyskała. Gigant będzie mógł eksperymentować z dużymi modelami językowymi (LLM), które potrafią naśladować zachowania użytkowników w social mediach. To pomoże "ożywić" konta osób, które zmarły.
Facebook "ożywi" martwe konta?
Czas, gdy to Facebook był królem mediów społecznościowych, dawno się skończył. Najgorętsze posty są dziś pisane na X. Meta ma jednak dość makabryczny pomysł, by ożywić dawnego lidera. Okazuje się, że boty AI mogą reagować na treści innych użytkowników social mediów. Nie tylko lajkować posty, ale też je komentować czy odpowiadać na wiadomości.
Firma nie kryje, że celem jest utrzymanie aktywności konta użytkownika, co oczywiście jest korzystne dla Facebooka. Zawsze to jeden user więcej! Do tego spółka uważa, że zrobi coś dobrego: pomoże innym użytkownikom w przeżyciu żałoby.
I w tym momencie cynizm spotyka się z makabrą. Eksperci Meta twierdzą, że nagły brak aktywności zmarłego fejsbukowicza może mieć "poważny i trwały wpływ" na jego followersów. AI może więc pomóc im przetrwać żałobę.
Tyle że to dodanie ideologii do dość niesmacznej praktyki, której celem jest po prostu zwiększenie aktywności na lekko już zapomnianym portalu. Jak na razie Meta zaprzecza, by już wdrażała swoją wizję w życie. Zresztą wypadałoby, by poszczególni użytkownicy zgodzili się na to, by po ich śmierci ich profil nadal "żył".
Zobacz także
Jak to działa?
Jak jednak w praktyce AI miałaby wskrzeszać użytkowników? Wystarczy, by przeskanowała profil i przeanalizowała, jak żywy fejsbukowicz komentował posty, jakie treści publikował i co lajkował. Na bazie tych danych bot stworzy pewien schemat działania.
Choć dziś wydaje się nam to straszne, możliwe, że w przyszłości rynek wskrzeszania zmarłych w zdigitalizowanej wersji stanie się popularny. Już dziś działają firmy HereAfter AI, StoryFile, Replika czy Eterni.me, które tworzą chatboty AI, które następnie naśladują zmarłych. Ta pierwsza firma pozwala np. rejestrować historie życia danej osoby i następnie tworzy na tej bazie awatara zmarłego.
Warto dodać, że nowa technologia nie musi być wykorzystywana tylko w sposób kojarzący się nam z dystopią z serialu "Black Mirror". W ten sposób można przecież uczyć historii, np. przeprowadzając wywiad z nieżyjącą od lat postacią. Wcześniej "karmiąc" oczywiście AI jej spisanymi wspomnieniami, listami czy innymi dokumentami.
W InnPoland wskazywaliśmy już, że w przyszłości możliwe staną się nawet związki z botami AI.
