
Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) opublikowała dziś raport podsumowujący pierwszy kwartał 2026 roku. Co zawiera? Dane, które rynek zinterpretował w dość zaskakująco sposób. Kurs akcji spółki nagle odbił, ale sytuacja nadal nie jest idealna.
JSW w pierwszym kwartale 2026 roku radziła sobie dość dobrze: wydobycie węgla wzrosło o ponad 13 procent. Tyle że problemem okazuje się sprzedaż.
JSW jest coraz wydajniejsza
W pierwszym kwartale 2026 roku grupa JSW wyprodukowała 3,24 mln ton węgla, czyli aż 13,1 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu w 2025 roku. Oznacza to, że za nią realizacja 24 proc. rocznego planu wydobycia (łącznie ma wykopać 13,3 mln ton).
Najlepiej gigantowi wychodzi kopanie węgla koksowego, na tym polu produkcja skoczyła o 20 proc. rok do roku (wzrost do 2,78 mln ton).
Choć górnicy dwoją się i troją, dział sprzedaży nie potrafi potem sprzedać surowca: całkowity wolumen sprzedaży węgla w pierwszym kwartale wyniósł 2,94 mln ton, co oznacza spadek w skali rocznej. W analogicznym okresie 2025 roku sprzedano 3,01 mln ton. W ostatnim kwartale 2025 roku udało się zaś sprzedać aż 22 proc. więcej węgla.
Spada też sprzedaż węgla energetycznego (o 12 proc. rok do roku i 60,8 proc. w ujęciu kwartalnym).
Na to nakładają się inne problemy. Średnia cena węgla koksowego wyniosła 722,39 zł za tonę, czyli o 3,2 proc. mniej niż w I kwartale rok temu. Tanieje też węgiel energetyczny (spadek o 14,5 proc. rdr) oraz koks (o 12,3 proc. rdr).
Spółka nadal nie potrafi się pozbierać po roku 2024, który zamknęła stratą rzędu 7,3 mld zł netto. W czasie pierwszych trzech kwartałów 2025 roku wyliczono stratę na poziomie 2,9 mld zł. Wynik roczny nie jest jeszcze znany, a publikację wyników przeniesiono na 28 kwietnia.
Inwestorzy zadowoleni
Choć wyniki nie są idealne, inwestorom wystarczyły. W czasie dzisiejszej sesji kurs akcji JSW wzrósł już o 3 procent. Obecnie jedna akcja kosztuje 27,57 zł.
Warto dodać, że wszystko wpisuje się w szerszy kontekst: wzrosty na GPW.
"Pierwsze wymiany na rynku kasowym przekładają się na zwyżkę WIG20 o 0,1 procent. (...) Z perspektywy technicznej poranna zwyżka WIG20 w rejon 3673 pkt oznacza, iż indeks znalazł się na poziomach najwyższych w obecnej hossie i wykonał kolejny krok na ścieżce do oporu na 3700 pkt", relacjonował start sesji Adam Stańczak, analityk i komentator DM BOŚ.
Kolejne godziny przyniosły korektę tego ruchu, ale WIG20 nadal znajduje się powyżej 3600 pkt.
