
Ostatnia sesja pierwszego majowego tygodnia stoi pod znakiem spadków. Wiele wskazuje na to, że inwestorzy obawiają się, że wojna na Bliskim Wschodzie szybko się nie skończy.
GPW została w piątek zalane czerwienią. Polskie byki robią krok w tył i czekają na to, co przyniesie weekend.
GPW na czerwono
Polska giełda wygląda dziś przerażająco: wszystkie większe spółki tracą na wartości. Początkowo dobrze radził sobie jeszcze KGHM, ale i on uległ presji niedźwiedzi.
"Cofnięcie zostało zagrane przy przecenie 19 spółek oraz samotnym wzroście KGHM", wskazywał po pierwszej godzinie sesji Adam Stańczak, analityk i komentator DM BOŚ. W dalszej części swojego porannego raportu wpisał to, co miało miejsce na polskim parkiecie, w szerszy kontekst: "analogicznie" miał zachowywać się niemiecki DAX.
Z pewnością sytuacji na GPW nie poprawia to, co ma miejsce na Bliskim Wschodzie. Za nami kolejne wymiany ogniowe na linii USA-Iran i pokojowe deklaracje Donalda Trumpa, który twierdzi, że zawieszenie broni nie zostało zerwane.
Zobacz także
Jednocześnie irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przekazał, że "za każdym razem, gdy na stole leży rozwiązanie dyplomatyczne, Stany Zjednoczone wybierają lekkomyślną przygodę militarną".
"Niezależnie od przyczyn, rezultat jest ten sam: Irańczycy nigdy nie ugną się pod presją, a dyplomacja zawsze staje się ofiarą. Co więcej, CIA się myli. Nasz zapas rakiet i zdolność wyrzutni nie wynosi 75 proc. w porównaniu do 28 lutego. Prawidłowa liczba to 120 proc.", dodał.
Byki obawiają się wojny?
Możliwe więc, że inwestorzy na GPW celowo wycofują się przed weekendem, zakładając, że przez sobotę i niedzielę USA mogą ponownie zaatakować Iran.
W efekcie WIG traci w czasie piątkowej sesji 1,49 proc. i spadł do 130 342 punktów.
WIG20 z kolei "potaniał" o 1,58 proc. i zatrzymał się nieco powyżej 3530 punktach.
Z większych spółek najwięcej tracą: LPP (-6,9 proc.), PGE (-3,99 proc.) i Allegro (-2,5 proc.). KGHM, który początkowo radził sobie dobrze, pod koniec sesji balansuje na poziomie zera (-0,04 proc.).
