
Akcje spółki Lubawa, jednej z większych firm na GPW, rosną w czasie poniedziałkowej sesji w niemal 30-procentowym tempie. Wzrosty napędza informacja o ogromnym kontrakcie z wojskiem. Tak wielkich skoków akcji na giełdzie nie widuje się często.
Pierwszy dzień czerwca br. to dla inwestorów Lubawy święto: w czasie sesji kurs akcji spółki rośnie w tempie, jaki rzadko bywa rejestrowany na polskim parkiecie. Przynajmniej jeżeli chodzi o duże firmy.
Lubawa z umową zawartą z wojskiem. Kurs akcji rośnie
Lubawa dostarcza armii różnego rodzaju sprzęt. 1 czerwca spółka ogłosiła, że podpisała kontrakt o wartości 586 mln zł netto. W jego ramach musi przez lata dostarczać polskiej armii różne produkty do maskowania i pozoracji, wszystko w ramach systemu Wisła II. Zajmować będzie się tym konsorcjum Lubawy, spółki Miranda (zależnej od tej pierwszej) i Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej im. profesora Józefa Kosackiego.
Jakby tego było mało, konsorcjum ma prowadzić też rozmowy dotyczące dostaw "maskowania i pozoracji dla systemu Narew". Ma być wysoce prawdopodobne, że uda się podpisać i ten kontrakt. W tym przypadku umowa może być warta aż 2 mld zł.
Przypomnijmy, że program Wisła II to w praktyce druga faza rozwoju polskiego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej średniego zasięgu, który jest oparty na zestawach Patriot.
Z kolei Narew to program budowy zintegrowanego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej krótkiego zasięgu. Ma nam zapewnić ochronę wojsk i infrastruktury krytycznej przed samolotami, śmigłowcami, dronami oraz pociskami manewrującymi na dystansach od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów.
Lubawa wytwarza, przetwarza i sprzedaje różne tkaniny: techniczne i dekoracyjne oraz specjalistyczny sprzęt ochronny.
Wyniki Lubawy już teraz są bardzo dobre
Lubawa już teraz może pochwalić się świetnymi wynikami: w rekordowym 2025 roku grupa wypracowała około 617 mln zł przychodów i 126 mln zł zysku netto (skok o kolejno 21 proc. i o 25 proc. w porównaniu z 2024 rokiem).
Początek 2026 roku też stał pod znakiem coraz lepszych danych. Przed poniedziałkową sesją spółka przekazała, że tylko w 1. kwartale odnotowała 23,7 mln zł skonsolidowanego zysku netto (łączny zysk wypracowany przez całą grupę kapitałową), czyli aż dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.
Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły 137 mln zł (nieco ponad 27 proc. niż rok wcześniej).
Branża zbrojeniowa rośnie w siłę
Lubawa nie jest zresztą jedyną spółką, która korzysta na zbrojeniowym szale zakupowym. Jak pisaliśmy na InnPoland, Europa dorzuca miliardy do Piorunów – firma Mesko trafia w środek zbrojeniowego boomu i ma zwiększyć produkcję rakiet przeciwlotniczych nawet do 2,5 tys. sztuk rocznie.
Także giełda doceniła ten trend: jak pisaliśmy niedawno, SAFE ratuje spółki militarne, które drożały już w odpowiedzi na samo podpisanie umowy dotyczącej programu przez polski rząd.
Zobacz także
Kurs akcji Lubawy rośnie w rekordowym tempie
Teraz możemy przejść do tematu, od którego rozpoczęliśmy ten tekst: rynek odpowiedział na to wszystko silnymi wzrostami. Za jedną akcję giganta należy w czasie pierwszej sesji w czerwcu uiścić 11,7 zł, co przekłada się na blisko 30-procentowy skok.
Na przełomie 2025 i 2026 cena jednego papieru wartościowego Lubawy spadła do nieco ponad 7 zł.
