
Aż 7 na 12 modeli łóżeczek dziecięcych nie spełnia norm bezpieczeństwa – alarmuje UOKiK po badaniach laboratoryjnych. Eksperci wykryli m.in. pękające szczeble i odpadające elementy grożące zadławieniem. Wobec odpowiedzialnych firm wszczęto postępowania.
Wybór łóżeczka dla dziecka to jedna z najważniejszych decyzji podczas kompletowania wyprawki. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólnie z Inspekcją Handlową sprawdził, czy dostępne na rynku modele gwarantują maluchom pełną ochronę przed urazami.
Wydatków w tym okresie nie brakuje – podczas gdy część rodziców sprawdza, ile kosztuje wyprawka szkolna 2026, przyszli rodzice liczą koszty mebli i akcesoriów dla noworodka. Warto przy tym wiedzieć, jakie świadczenia dla rodziców przysługują w 2026 roku, bo mogą pokryć część tych zakupów.
Kontrole łóżeczek dziecięcych w całej Polsce. Co zbadał UOKiK?
Jak czytamy w raporcie urzędu, w drugim kwartale 2026 r. inspektorzy handlowi z pięciu miast – Białegostoku, Kielc, Krakowa, Warszawy oraz Wrocławia – wzięli pod lupę oznakowanie 12 modeli łóżeczek dziecięcych. Oprócz formalności meble trafiły także do specjalistycznego laboratorium, gdzie zbadano ich konstrukcję i wytrzymałość pod kątem bezpieczeństwa niemowląt.
Kontrole objęły łącznie 12 podmiotów: producentów, importera, hurtownię oraz sklepy, w tym markety wielkopowierzchniowe. To kolejna w tym roku akcja urzędu dotycząca produktów dla najmłodszych. Wcześniej UOKiK skontrolował hulajnogi i rowerki dla dzieci.
Testy laboratoryjne i groźne wady konstrukcyjne. Kary do 1 mln zł
Łóżeczka dziecięce trafiły na szczegółowe testy laboratoryjne, podczas których sprawdzono ich zgodność z rygorystycznymi normami bezpieczeństwa. Weryfikowano przede wszystkim stabilność i wytrzymałość konstrukcji na obciążenia.
Badacze oceniali również ryzyko urazów: mierzono odstępy między szczeblami oraz szczeliny, w których mogłyby zaklinować się głowa lub rączki dziecka. Sprawdzano też obecność ostrych krawędzi, działanie blokad i mechanizmów składania oraz ryzyko odpadnięcia drobnych elementów grożących zadławieniem.
Efekt kontroli okazał się alarmujący – zakwestionowano aż 7 z 12 zbadanych modeli z powodu wad konstrukcyjnych.
UOKiK udostępnił wykaz konkretnych modeli, w których konstrukcjach wykryto nieprawidłowości. Można go znaleźć tutaj.
Zobacz także
Testy laboratoryjne ujawniły szereg poważnych zagrożeń dla zdrowia maluchów. W zakwestionowanych meblach stwierdzono m.in. pękające pod naciskiem szczeble, ryzyko uwięźnięcia głowy lub przewrócenia łóżeczka, a także ostre krawędzie, drzazgi i odpadające elementy grożące połknięciem. W części modeli dno mogło samoczynnie opaść wraz z dzieckiem z powodu braku blokady.
W trzech przypadkach nieprawidłowości zakwalifikowano jako stwarzające niskie ryzyko – chodziło o odrywające się fragmenty naszywek na dnie oraz szczelinę powstałą po zamocowaniu dodatkowego organizera. W takich sytuacjach inspektorzy poprzestali na powiadomieniu podmiotów odpowiedzialnych za towar.
Zdecydowanie ostrzejsze konsekwencje czekają producentów i dystrybutorów modeli ze znacznymi wadami. Inspekcja Handlowa skierowała już do UOKiK wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych – firmom wprowadzającym niebezpieczne produkty na rynek grożą kary finansowe sięgające nawet 1 mln zł.
Etykiety pod lupą i porady UOKiK. Jak wybrać bezpieczne łóżeczko?
Pod lupę wzięto również kwestie formalne: obecność danych wytwórcy lub importera, identyfikację modelu, a także dostępność kompletnych instrukcji montażu i konserwacji oraz ostrzeżeń o ryzyku – wszystko w języku polskim.
Weryfikacja etykiet zakończyła się pełnym sukcesem – wszystkie skontrolowane modele spełniały wymagania formalne, a inspektorzy nie mieli żadnych zastrzeżeń do ich oznakowania.
UOKiK radzi konsumentom, aby przed zakupem łóżeczka upewnili się, czy producent deklaruje spełnianie norm bezpieczeństwa oraz, czy na meblu widnieją pełne dane wytwórcy lub importera. Warto też wnikliwie zapoznać się z instrukcją montażu i ostrzeżeniami – to ułatwi prawidłowe złożenie mebla i ewentualne składanie reklamacji.
Ostrożność przyda się także przy meblach z drugiej ręki – jak opisywał portal MamaDu, retro łóżeczko dla dziecka jest piękne, ale i niebezpieczne, bo starsze konstrukcje często nie spełniają aktualnych norm.
Podczas składania należy sprawdzić kompletność części, gładkość narożników i krawędzi oraz poprawne działanie blokad (szczególnie w modelach składanych i z regulowaną wysokością dna). Gdy w zestawie brakuje materaca, urząd zaleca dobranie go ściśle według wytycznych z instrukcji.
Wszelkie zauważone wady należy zgłaszać sprzedawcy, producentowi oraz wojewódzkiej Inspekcji Handlowej. Przed podjęciem decyzji zakupowej UOKiK rekomenduje również sprawdzenie ostrzeżeń na uokik.gov.pl oraz w europejskim systemie Safety Gate, gdzie publikowane są alerty o niebezpiecznych produktach.
Czy przed zakupem łóżeczka lub mebli dla dziecka sprawdzasz, czy posiadają one atesty i spełniają normy bezpieczeństwa?
... odpowiedzi






