Najbardziej zaśmiecone branże. Inspekcja Pracy wskazała, gdzie nie czeka cię nic dobrego

Mariusz Janik
Przekleństwo rynku pracy w Polsce – tak o umowach cywilno-prawnych mówi się w ostatnich latach, nie bez powodu zresztą. Śmieciówki rozpowszechniły się niemal w każdej branży, ale są takie, w których trudno liczyć na cokolwiek innego. W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy natrafiła na 2345 nieprawidłowości w tym zakresie.
W 2017 r. Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła niemal 2,5 tys. przypadków łamania prawa pracy. Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
Najważniejsze branże, w których dochodzi do naruszania stosunków pracy to przede wszystkim budownictwo – i nieco dalej na liście – gastronomia, usługi hotelarskie oraz handel. Inspekcja Pracy skupiła się tu na kluczowej kwestii: wypisywania śmieciówki w sytuacji, kiedy pracownik pracuje w sposób odpowiadający w zasadzie stosunkowi pracy. W budownictwie wykryto 16,8 proc. z wszystkich stwierdzonych przypadków naruszeń, w usługach gastronomicznych – 15,2 proc., w sekcji handel i naprawy – 14,9 proc., w przetwórstwie przemysłowym – 14,1 proc.

Z danych, jakie ujawniła PIP w tej sprawie, można wnioskować, że śmieciówek przybywa – albo też inspektorzy stali się bardziej dociekliwi. W 435 sprawach nałożono karę grzywny, do sądów skierowano 89 wniosków o ukaranie, a także – 187 powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy na rzecz 315 osób. Rok wcześniej takich spraw było 150 i dotyczyły 238 osób – przypomina PulsHR.


Może się wydawać, że to niewiele. Problem w tym, że – jak się okazało – wiele osób zatrudnionych na śmieciówkach w tej formule nie ma ochoty zmieniać formy zatrudnienia. – Gdy inspektorzy wnioskowali mimo wszystko o taką zmianę, pracujący niejednokrotnie w ogóle rezygnowali z dalszej współpracy z przedsiębiorcami – podsumowują inspektorzy PIP w swoim raporcie na ten temat. Pośrednio inspektorzy pracy zdają się tłumaczyć ten stan trudną sytuacją na rynku pracy w mniejszych miastach.