Idą ciepłe dni, strzeż się "rynien za dwie stówy". To oszustwo, na którym możesz stracić tysiące

Arkadiusz Przybysz
W całej Polsce coraz częściej pojawiają się oszuści, którzy oferują wymianę rynien po kosztach. Kiedy już usługa zostaje wykonana, okazuje się że jej koszt jest znacznie wyższy niż zapowiadany.
Wymiana rynny kosztować może nawet kilka tysięcy Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta
Historię oszukanych osób opisuje serwis wp.pl. Zaczęło się od tego, że pod dom podjeżdża ekipa budowlana. Rzekomo jedzie na Węgry, gdzie mieszkają, a po ostatnim remoncie zostało im nieco materiałów.

Nie chcą ich wieźć do domu, więc oferują wymianę rynien mieszkańcom. Zwłaszcza, że ich zdaniem, aktualnie posiadane rynny nie wytrzymają najbliższego deszczu. Koszty? 250 złotych. A rynny, które im zostały są nowe i posłużą co najmniej kilka lat.

Sama wymiana trwa kilkanaście minut i wtedy budowlańcy ujawniają prawdę. Rynny rzeczywiście kosztują 250 złotych, ale za metr. Ostateczny koszt wyniósł kilka tysięcy złotych. Oszukani ludzie przestraszyli się nie zapłacić, bojąc się późniejszych problemów. Jak się później okazało, montaż nie był też wykonany szczególnie fachowo.


Nie wpuszczaj obcych na posesję
Zaskakuje łatwość, z jaką oszuści znajdują kolejne ofiary. Choć generalnie ludzie deklarują, że nie wpuściliby nikogo na posesję, oferta taniego remontu łamie jakikolwiek opór.

Co więcej, policja niewiele może nam w takiej sytuacji pomóc. Rzecznik prasowy łódzkiej policji tłumaczyła w rozmowie z serwisem, że dopóki nie pojawią się groźby, trudno będzie udowodnić nam, że cena zmieniła się w trakcie wykonywania usługi.

Najprościej będzie po prostu nie wpuszczać obcych na posesję i nie wierzyć w bardzo tanie oferty remontowe. Te najczęściej okazują się znacznie mniej atrakcyjne niż się wydaje.

Generalnie zbyt piękne oferty powinny budzić wątpliwości. Tanie mieszkania do wynajęcia często okazują się metodą na wyłudzenie pieniędzy, a praca za tysiące złotych za siedzenie w domu to metoda na zostanie słupem.