Leasing aut będzie droższy. Oto kolejny "podatek" dla leasingobiorców

Konrad Siwik
Abonament za radia w leasingowanych autach firmowych do tej pory budził wątpliwości. Teraz wiadomo, że to nie właściciel, czyli firma leasingowa, będzie musiał za niego zapłacić. Okazuje się, że nowe stanowisko sądu stwierdza, że płaci ten, kto auto i radio posiada.
Za radio w leasingowanym aucie podatek zapłaci jego posiadacz. Fot. Tomasz Stańczyk / Agencja Gazeta
W przypadku posiadania jednego auta podatek za radio może wydawać się małym problemem. Jednak co jeśli mamy większą firmę i posiadamy kilka samochodów – taki przypadek przybliża money.pl.

Pewien przedsiębiorca leasingujący 49 aut, boleśnie się o tym przekonał, gdy naliczono mu dodatkową opłatę w wysokości 9,5 tys. zł.

Nic nie wskórały zmagania z sądem. Dla instytucji nie było ważne to, czy ktoś tego radia słucha, ponieważ przepisy domniemują korzystanie z odbiornika przez posiadacza. Nieistotne dla sądu było również to, że właścicielem auta pozostaje firma leasingowa.


Auto w leasing już nie tak atrakcyjne
Zmiany dotyczące leasingu aut, o których pisaliśmy w INNPoland zostały wprowadzone na początku roku.

Prawodawca nałożył bowiem limit, określając go na 150 tys. złotych. Po kieszeni dostaną jednak nie tylko nabywcy drogich aut.

Nowelizacja wprowadziła jednocześnie ograniczenia w zaliczaniu do kosztów podatkowych wydatków eksploatacyjnych. Jeżeli wykorzystujemy samochód również do celów prywatnych będziemy mogli zaliczyć w koszty 75 proc. poniesionych wydatków.

Utracone wpływy z opłat abonamentowych
Z ich tytułu KRRiT przyznało przyznało telewizji publicznej aż 1,12 mld zł. za lata 2018-2019 – o czym pisaliśmy w kwietniu w INNPoland.

Rekompensaty przysługują mediom publicznym ze względu na to, że niektóre grupy społeczne zostały zwolnione z abonamentu.