O autorze
Przekuwanie wizji w projekt – tym się dotychczas zajmowałem. Skuteczność to jedna z moich głównych zalet. Do tej pory pomogliśmy wystartować projektom z obszaru B+R i innowacji o łącznej wartości ponad 120 milionów złotych. Zdarza mi się projekty także oceniać, ponadto brałem udział w kilkudziesięciu procesach analizy opłacalności biznesowej wyników projektów, najczęściej technologii, tworzenia strategii ich urynkowienia, wycen.

Unikalna szansa kooperacji zarówno ze środowiskiem naukowym, biznesowym, inwestorskim jak i urzędniczym umożliwia poznanie bardzo zróżnicowanego, jak się okazuje, podejścia do innowacji. Pomimo, iż przedstawicielom każdej z tej grup przyświeca często ten sam cel, tj. wzrost innowacyjności, wciąż moim zdaniem, w większości nie potrafią się oni zdobyć na „elastyczność” narzucając innym swoją wizję kreowania ekosystemu innowacji. Brak zrozumienia wzajemnych potrzeb, jest według mojej opinii, jedną z głównych przyczyn dlaczego takie kraje jak Estonia czy Słowenia mogą a my wciąż jeszcze nie.
Stąd też, bardzo się cieszę, że mogę uczestniczyć w projekcie innpoland.pl, gdzie za pośrednictwem Bloga będę próbował odnieść się do różnych aspektów związanych z kreowaniem i wdrażaniem innowacji. Postaram się w pewnym sensie pośredniczyć w przedstawieniu podejścia do innowacyjności wskazanych grup uczestników tworzącego się w Polsce ekosystemu innowacji, a w szczególności, ich oczekiwań względem siebie.

Zapraszam do dyskusji!

Czy przedsiębiorcy rozbili bank pod szyldem „Szybka ścieżka”?

Na początku maja Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) ogłosiło długo wyczekiwaną listę beneficjentów grudniowego etapu, zeszłorocznej edycji tzw. Szybkiej Ścieżki, konkursu w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Warto o tym wspomnieć ze względu na liczby. Poniżej małe podsumowanie i kilka spostrzeżeń.


Ponad 1,5 miliarda złotych w puli

W 2015 roku na wsparcie przedsiębiorstw w opracowywaniu innowacyjnych produktów i usług NCBR miał zarezerwowane do rozdysponowania w ramach szybkiej ścieżki 1,6 mld zł. Kwota ta, nie tylko się wydaje, ale jest po prostu ogromna.

Blisko 12 mld wnioskowanego dofinansowania


Gdyby jednak NCBR „rozdawał” środki każdemu, kto się po nie zgłosił, zakładana pula skończyłaby się już w drugim miesiącu trwania konkursu czyli w czerwcu. W sumie, w ciągu 8 miesięcy zeszłorocznej edycji przedsiębiorcy zgłosili zapotrzebowanie aż na 11,7 mld zł. Biorąc pod uwagę, że wnioskowane dofinansowanie stanowi średnio 60-70% procent wartości projektu, oznaczałoby to że polscy mali i mikro przedsiębiorcy (i średni) chcą wydać w ciągu najbliższych kilku lat na opracowywanie innowacji blisko 20 mld zł. Zatem kolejna liczba robiąca wrażenie.

Prawie 2000 wniosków o dofinansowanie

Kolejna liczba, wskazująca na spory popyt na dotacje na innowacje, to ilość wniosków, które wpłynęły do NCBR, w sumie było ich 1968, przy czym aż 607 w ostatnim grudniowym etapie, co też było przyczyną dłuższego niż zazwyczaj oczekiwania na rozstrzygnięcie. Oczywiście dla czystości statystyk warto by było z ogólnej liczby wniosków „wyciągnąć” te które były powtórzeniem aplikacji, nie mniej jednak w mojej opinii liczba ta może zrobić wrażenie na nie jednym czytelniku.


Niski success rate

Przejdźmy jednak do konkretów. Do oceny wniosków zostali zaangażowani eksperci branżowi i gospodarczy. Komisje oceniające liczą po kilku asesorów, których zadaniem było zweryfikowanie innowacyjności i oszacowanie potencjału wdrożeniowego przedstawionych pomysłów. To co mogę stwierdzić w stu procentach to, fakt że do dofinansowania został rekomendowany każdy obiektywnie dobry projekt, czyli taki który się po prostu bronił się pod względem technologicznym i był dobrze przedstawiony (tj. zaplanowany).
Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł
0 0E-sport w Polsce potrzebuje pracowników. Ale uczelnie nie potrafią ich kształcić
0 0Pływa w syrenim ogonie i uczy tego innych. "Dla syren nie ma górnej granicy wiekowej"
0 0"Piętno głupiej dziewczynki we mnie zostało". Tak po latach czują się ofiary mobbingu