REKLAMA
Dlaczego niewielu Polaków jest w stanie odszyfrować znaczenie składowych miesięcznego rachunku za energię elektryczną? Dlaczego cena za prąd płacona przez końcowego klienta z kategorii MŚP należy do najwyższych w Europie? … Aż strach pomyśleć ile dzisiaj musielibyśmy płacić gdyby nie udało się wprowadzić w 2010 roku przymusu sprzedaży znaczącego wolumenu wyprodukowanej przez elektrownie energii elektrycznej – na hurtowym rynku energii. Jednym z autorów tej transformacji do liberalnego rynku energii jest Grzegorz Onichimowski, przez wiele lat szef Towarowej Giełdy Energii. Będzie dzielił się swoją wiedzą i spostrzeżeniami z uczestnikami dzisiejszej konferencji, która odbędzie się w siedzibie Ministerstwa Gospodarki.
Cyklicznie przed wakacjami organizowane jest w Polsce kilka konferencji, w których warto uczestniczyć. Jednym z takich wartościowych wydarzeń jest dzisiejsza międzynarodowa konferencja pod nazwą NEUF – New Energy User Friendly. W tym roku tematem przewodnim będzie „Transformacja polskiej gospodarki poprzez energetykę i przemysł – efektywność, produktywność, dialog społeczny"
Kilka dni temu na biznes.pl został opublikowany wywiad z Grzegorzem Onichimowskim oraz ze mną. Z wywiadu wybrałem tezę – która brzmi szczególnie mocno, jeśli została wypowiedziana przez eksperta cieszącego się uznaniem w kraju oraz zagranicą.
„Globalne innowacyjne firmy energetyczne, takie jak np. EnerNOC poszukują dobrych rozwiązań. Powstałe w Polsce produkty i usługi mogą być wprowadzone na rynek światowy poprzez współpracę polskich start-up’ów z takimi graczami – najpierw lokalnej, później europejskiej czy globalnej. Nasze firmy energetyczne nie dają takiej szansy, bo ich obecność na rynkach światowych jest symboliczna”.
„Globalne innowacyjne firmy energetyczne, takie jak np. EnerNOC poszukują dobrych rozwiązań. Powstałe w Polsce produkty i usługi mogą być wprowadzone na rynek światowy poprzez współpracę polskich start-up’ów z takimi graczami – najpierw lokalnej, później europejskiej czy globalnej. Nasze firmy energetyczne nie dają takiej szansy, bo ich obecność na rynkach światowych jest symboliczna”.
