pixbay

Kreatywność i innowacyjność nie zawsze i wszędzie są potrzebne, a nawet przydatne.

REKLAMA
Mieli się o tym przekonać młodzi analitycy (junior researchers) zatrudnieni przez dwa banki o największej rozpoznawalności w swojej dziedzinie na świecie - Goldman Sachs Group Inc. oraz JPMorgan Chase & Co.
W piątek serwisy newsowe całego świata obiegła informacja o zwolnieniu 20 osób w Goldman Sachs, wcześniej w tym miesiącu podobna informacja pojawiła się w związku ze zwolnieniami w JPMorgan.
Łącznie około 30 młodych stażem analityków w obszarze bankowości inwestycyjnej zostało zwolnionych za oszukiwanie przy zdawaniu testów dotyczących obowiązujących procedur i procesów, jakich zaliczenie wymagane jest wewnętrznymi przepisami organizacji.
Testy z obszaru wewnętrznych regulacji oraz zgodności (compliance) są postrzegane przez wielu pracowników, którzy muszą je regularnie wykonywać, jako nudne i rutynowe, są jednak konieczne i przyczyniają się do wzmocnienia świadomości wartości organizacji, jak i obowiązujących regulacji - budowy wiarygodności oraz zaufania wśród wewnętrznych, jak i zewnętrznych Klientów. Podkreśla się znaczenie zlekceważenia obowiązujących reguł, same testy nie są trudne i od wielu lat podchodzono do nich z lekceważeniem. Obecnie, na lekceważenie nie ma przyzwolenia.
Młodzi ludzie posłużyli się swoją „kreatywnością” oraz „pracą zespołową”, chcieli pójść na skróty, i jak widać – przyniosło to mi sławę, jednak nie taką, o jakiej marzy wchodzący na rynek pracy młody człowiek, zwłaszcza w obszarze bankowości inwestycyjnej, która po upadku Lehmans Brothers we wrześniu 2008 roku przechodzi redesign i buduje od podstaw wizerunek oparty na zaufaniu i szacunku, przestrzeganiu przepisów.
W komentarzu do zwolnienia grupy pracowników Sebastian Howell, rzecznik Goldman Sachs w Londynie, podkreślił znaczenie wartości w firmie: "zachowanie analityków było nie tylko jawnym naruszeniem obowiązujących reguł i złamaniem zasad, ale jest całkowicie sprzeczne z wartościami, jakie propagujemy” - oraz odmówił udzielenia szczegółów na temat całej sprawy.
Warto mieć to na uwadze – przede wszystkim w przypadku ubiegania się o stanowisko w Goldman Sachs, który zapowiedział w sierpniu tego roku, że zamierza uruchomić w Polsce swoje centrum technologiczne.
Goldman Sachs jest na Wall Street jednym z najbardziej selektywnych w procesie rekrutacji pracodawców i miejscem pracy - marzeniem dla wielu studentów.
W roku 2014 bank zatrudnił 3% spośród ubiegających się ponad 260 tysięcy kandydatów z całego świata. W ramach stanowisk analityków, jakich jest w banku około 1.900, aplikowało ponad 43 tysiące kandydatów, z czego ofertę pracy otrzymało około 4% chętnych. Jak komentuje się za Oceanem – dostanie się do Goldman Sachs jest trudniejsze niż przyjęcie na Harvard.
Prezes Goldmana - Lloyd C. Blankfein podkreśla, że jest to Lider Branży i Pracodawca z Wyboru w Sektorze Bankowym. Znajduje się na liście 100 najlepszych pracodawców według Forbes od momentu jej powstania w roku 1984.
Marka zobowiązuje i tego należy być świadomym bez względu na branżę i organizację. Budowa własnej marki powinna być oparta na wartościach etycznych oraz świadomości dostosowania się do otoczenia, w jakim chcemy budować karierę zawodową.
Źródło: Bloomberg