Oto Polka, która pracowała w Apple. Tylko ona miała odwagę sprzeciwić się Jobsowi

Joanna Hoffman, była współpracowniczka Steve'a Jobsa, i Kate Winslet, która odtwarza jej postać w filmie biograficznym o założycielu Apple
Joanna Hoffman, była współpracowniczka Steve'a Jobsa, i Kate Winslet, która odtwarza jej postać w filmie biograficznym o założycielu Apple
Kilka dni temu na ekrany naszych kin wszedł film biograficzny o Steve Jobsie, założycielu Apple. W amerykańskim obrazie bohaterką, na którą powinni zwrócić uwagę polscy widzowie, jest postać grana przez Kate Winslet. Aktorka, znana z roli w „Titanicu” wcieliła się w Joannę Hoffman, zaufaną powierniczkę nieżyjącego już Jobsa, któremu pomagała budować potęgę jego firmy.

Joanna Hoffman, prywatnie córka sławnego reżysera Jerzego Hoffmana, miała zaszczyt i przyjemność współpracować ze Stevem Jobsem, gdy jego firma była jeszcze młodym przedsiębiorstwem pracującym na swoją markę w branży komputerowej.

W jaki sposób Polka została jednym z najbliższych współpracowników twórcy Apple? Jej kariera zaczęła się w 1980 roku. W przerwie studiów na Uniwersytecie w Chicago została zaproszona do Kalifornii, gdzie poszła na wykład organizowany przez Xerox. Tam wdała się w gorącą dyskusję z Jefem Raskinem. Przyszły pomysłodawca komputera Macintosh, będąc pod wrażeniem jej ogromnej wiedzy i śmiałej wizji rozwoju komputerów, zaproponował jej, by zgłosiła się do pracy w Apple. 25-letnia Hoffman została przyjęta i dołączyła do obiecującej grupy inżynierów, budującej pierwszy komputer osobisty. Co więcej, była jedyną kobietą w zespole, który pracował nad tym projektem.

Jak donosi portal Wirtualnej Polski, na jednym ze spotkań z początkującymi programistami Joanna Hoffman opowiedziała o okolicznościach, w jakich poznała Steve'a Jobsa:
Joanna Hoffman
Była specjalistka ds. marketingu w Apple

Trafiłam do Apple, jako piąta osoba w składzie. Siedziałam w biurze, gdy nagle pojawił się ktoś nowy i chciał sprawdzić, co robimy. Nie miałam pojęcia kim jest, ale inni traktowali go jak kogoś ważnego. Był w moim wieku, miał na sobie T-shirt i klapki. To był Steve Jobs. Z łatwością mógł powiedzieć, co robili inni w biurze, ale jak spojrzał na mnie, to musiał się już dopytać. Mówię mu, że zatrudniono mnie do pracy przy interfejsie. Powiedział mi wtedy, że mogę sobie to kontynuować, ale od tej pory będę jego specjalistką od marketingu.

Dalsza kariera Hoffman w Apple związana była ze stanowiskiem specjalistki od marketingu. Steve Jobs cenił ją do tego stopnia, że stała się ona jego jedną z najbardziej zaufanych osób w firmie. Była też szanowana przez współpracowników, którym imponowało to, że potrafiła powiedzieć Jobsowi, co naprawdę myśli i nie bała się wyrazić sprzeciwu wobec podejmowanych przez niego decyzji. Za swój upór i nieugiętość otrzymała dwukrotnie nagrodę, jaką corocznie przyznawano pracownikom potrafiącym postawić się szefowi Apple.

Hoffman, która przewodziła międzynarodowej grupie marketingowców zajmującej się ekspansją Macintosha na rynek europejski i azjatycki, rzuciła pracę w Apple, gdy firma przechodziła kryzys, który zakończył się odejściem Jobsa i założeniem przez niego konkurencji w postaci NeXT w 1985 roku. Najbliżsi współpracownicy Jobsa, w tym Hoffman, podążyli za swoim idolem i pomogli mu zbudować nowe przedsiębiorstwo od podstaw. Tak była już pracownica Apple motywowała swą decyzję o rezygnacji z pracy:
Joanna Hoffman
Była specjalistka ds. marketingu w Apple

Z Apple odeszłam, bo zaczął panować tam chaos. Macintosh nie odnosił sukcesów, firma chciała zastąpić Jobsa. Ludziom nie chciało się przychodzić do pracy, nie mieli już takich ambicji i zapału, co wcześniej

Teraz miliony widzów mogą poznać ciekawą i inspirującą historię Joanny Hoffman, oglądając wyprodukowany przez Hollywood obraz „Steve Jobs”. W polskich kinach film ten jest już grany od 13 listopada.

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...