Wrocławska firma na miesiąc zabierze swoich pracowników na Bali. Korpoludzie mogą sobie pomarzyć

Tak w sierpniu będzie wyglądać biuro wrocławskiej firmy Droids On Roids
Tak w sierpniu będzie wyglądać biuro wrocławskiej firmy Droids On Roids Pixabay / CC0
W jaki sposób poczuć smak wakacji siedząc w pracy? Możesz na pulpicie sobie ustawić ładne zdjęcie, albo… wyjechać na indonezyjską wyspę Bali. Tak jak to zrobią pracownicy wrocławskiego studia Droids On Roids, Kto za to zapłaci? Firma! Droids on Roids w sierpniu zabiera swoich pracowników na miesięczny wyjazd na pracujące wakacje. Co to za szalony pomysł?



– Będziemy pracować tak, jak byśmy byli w Polsce, ale żyć tak, aby skorzystać ze wszystkich atrakcji, jakie oferuje wyspa – mówi w rozmowie z INN:Poland Diana Dubko, która dołączyła do zespołu wiosną. – Wciąż dodajemy kolejne punkty do programu naszego pobytu. Na pewno po godzinach będą surfing, skutery, kitesurfing, wycieczki do najciekawszych miejsc, piękne zachody słońca. I cudowna pogoda – dodaje.

Dla Diany istotne było nawet nie to, że poleci na Bali, ale samo to, że ktoś wpadł na tak niesamowity pomysł. Twórcy firmy Wojciech Szwajkiewicz i Tomasz Muter wyszli z założenia, że nic tak nie scali i nie zmotywuje pracowników jak wspólny miesiąc w egzotycznym kraju.

Na Bali pojedzie łącznie ponad 30 pracowników. Cały wyjazd będzie kosztował pomiędzy 120 a 150 tys. zł, przyznają w rozmowie z nami założyciele firmy. Ich zdaniem, gra jest warta świeczki.

– To jest koszt, który zwraca się, kiedy pracujesz później z takim zespołem – mówi w rozmowie z INN:Poland Wojciech Szwajkiewicz, jeden z założycieli firmy – Ale ponosimy je w celu wzmocnienia naszego zespołu, naszej motywacji i integracji – kończy. Prosty rachunek pokazuje, że średni koszt wysłania pracownika na Bali nieznacznie sięga ok. 4 tysięcy złotych. A to kwota znacznie niższa niż cena pozyskania dobrego informatyka.

Czy firma handluje złotem? Skąd pieniądze na takie nietypowe posunięcia HR? Droids on Roids tworzy aplikacje na zlecenie, głównie dla klientów ze Stanów Zjednoczonych. Dla nich nie ma znaczenia, w którym miejscu na świecie powstają aplikacje. Ważne, żeby były na czas i poprawnie działały. Więc skoro można pracować z Wrocławia, to czemu nie z indonezyjskiej wyspy?
– Takich atrakcji nie oferuje nawet Google, który ma luksusowe biura, ale trudno je porównać do prawdziwego piasku na plaży – dobrze ilustruje to zdanie Diany. – Pracowałam w korporacji, agencjach reklamowych, start-upach. I takie elastyczne, mobilne podejście jest dla mnie wyjątkową zaletą – wyjaśnia.

Na początku czerwca pojawi się strona internetowa, na której Droids On Roids będzie informowało o postępach przygotowań do wyjazdu, a będąc już na miejscu, relacjonować czas spędzony na wyspie.

Szacuje się, że na polskim rynku już w tej chwili brakuje ponad 50 tysięcy programistów. Zastępy specjalistów od employer brandingu i rekruterów IT szuka rozwiązań, które pozwolą przyciągnąć i zatrzymać cennych pracowników. Wciąż nakręcająca się spirala zarobków. Tymczasem małe wrocławskie studio swoim pomysłem rozbiło bank. W równaniu, które napisali Droidzi po lewej stronie jest suma pracy i wakacji. Na prawo od znaku „równa się” jest zaangażowanie, siła zespołu i efektywność.

Napisz do autora: tomasz.staskiewicz@innpoland.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...