Polski gigant zawstydził Amazona. Wybudowali najnowocześniejszy magazyn na świecie, którym może zarządzać jedna osoba

Magazyn Amiki we Wronkach ma ok. 48 m wysokości
Magazyn Amiki we Wronkach ma ok. 48 m wysokości mat. prasowe
Firma z Wronek otworzyła najnowocześniejszy magazyn w branży AGD na świecie. Inni producenci dzwonią do Amiki i proszą o możliwość jego obejrzenia. A jest co oglądać – w magazynie mieszczącym aż 220 000 sztuk dużego AGD pracuje tylko jeden człowiek zarządzający armią robotów. To one wykonują resztę pracy – w zupełnej ciemności, ciszy i 24 godziny na dobę.

Faktycznie jest to ewenement na skalę światową. Budowa magazynu rozpoczęła się zaledwie rok temu i jest elementem szerokiej strategii spółki. W budynku nie ma okien, ogrzewania, stołówki czy toalet. Nie są potrzebne. Cały magazyn jest w pełni zautomatyzowany, nad całością procesów może czuwać jeden człowiek. Od ciężkiej pracy są roboty.



Oczywiście w magazynie pracują też ludzie, ale nie na wysokościach. Większość operacji jest w pełni zautomatyzowana, pracownicy poruszją się praktycznie tylko po pierwszym poziomie. Wyżej pracują tylko automatyczne suwnice.

Budynek ma powierzchnię 6,5 tys. m. kw. Na rynku magazynowym nie jest to wartość porażająca. Wrażenie robi za to wysokość budynku. To prawie 48 metrów – tyle, co piętnastopiętrowy blok. Dzięki temu magazyn jest niezwykle pojemny, zmieści się w nim 26 tys. tzw. miejsc paletowych, co można przeliczyć na 220 – 230 tysięcy sztuk dużego AGD (pralek lub lodówek).

Do budowy magazynu zużyto 2,2 tys. ton stali. Budynek jest niesamowicie wytrzymały, według projektantów niestraszny mu wiatr o prędkości 150 km/h. Taki zresztą we Wronkach nigdy się nie pojawił. Magazyn kosztował prawie 60 mln złotych.

Ale najważniejsze jest to, co dzieje się w jego ścianach. Całą pracę wykonują specjalne suwnice, towar jest przenoszony przez 5 ramion o długości 44 metrów każde. Nad wszystkim czuwa system komputerowy, który doskonale wie, gdzie znajduje się każdy produkt. Identyfikuje go na wiele sposobów, co zapobiega błędom, gdy np. oderwie się naklejka z kodem. Jest w stanie układać na półkach lub pobierać 1600 sztuk AGD na godzinę.

System Amiki może wydać dziennie 36 tysięcy sztuk towaru i przyjąć 30 tysięcy. Co ciekawe, dzięki zautomatyzowaniu budynku, udało się osiągnąć bardzo duże oszczędności. Magazynu nie trzeba ani oświetlać, ani ogrzewać. Na dodatek będzie miał własne źródło alternatywnej energii – jest ono jeszcze instalowane.
Magazyn może pracować całą dobę, ale jest dostosowany do ludzkich godzin pracy. Kiedy nie przyjmuje i nie wydaje towaru, roboty i tak przekładają produkty z miejsca na miejsce, by przygotować się do kolejnych zleceń. Dzięki temu szybciej przyjmą i wydadzą towar, kiedy przyjadą ciężarówki.

Kolejną innowacją jest to, że owe ciężarówki, pielgrzymujące do i z magazynu nie powodują w okolicy korków. Amica wdrożyła specjalny system awizacji transportu, który upłynnia ruch w okolicy.

Jednym z powodów budowy tak nowoczesnego, automatycznego magazynu był – to nie żart – deficyt pracowników w Wielkopolsce. W tym regionie działa wiele centrów dystrybucyjnych, drenujących rynek choćby z operatorów wózków widłowych.

Grupa Amica to największy polski i jeden z największych europejskich producentów AGD. Sprzedaje swoje produkty w 55 krajach, pod markami Amica, Hansa, Gram i CDA. W 2016 r. przychody ze sprzedaży produktów netto osiągnęły poziom 2,5 mld zł. Trzy czwarte produktów idzie na eksport. Firma zatrudnia prawie 3000 pracowników, w tym 500 osób poza Polską.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...