Inwestorzy będą zabijać się o akcje tej polskiej firmy. Debiut giełdowy tuż tuż, a spółka zaciera ręce

facebook.com/Michał Sadowski
Wejście na giełdę jednego z najbardziej „chodliwych” polskich start-upów, czyli Brand24, zbliża się wielkimi krokami. Na niespełna 2 tygodnie przed tym wydarzeniem, prezes Michał Sadowski postanowił pochwalić się najnowszymi wynikami finansowymi swojej spółki. A te są bardzo obiecujące.

– IV kwartał ubiegłego roku zamknęliśmy liczbą 2196 aktywnych klientów, to o 15 proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 55 proc. więcej niż rok wcześniej – streszcza wyniki najnowszego raportu Michał Sadowski. Dodaje również, że z kwartału na kwartał liczba klientów wzrosła łącznie o 284 osoby. Wzrost zainteresowania jest więc coraz szybszy.

– Na pierwszy tysiąc klientów pracowaliśmy 4 lata. Drugi tysiąc zrobiliśmy już w 19 miesięcy. Trzeci tysiąc zrobimy tylko w przyszłym roku – pisał w listopadzie 2017 roku szef Brand24.

Inwestorzy lepszego prezentu nie mogli sobie wymarzyć. Brand24 nie przewidział bowiem oferty publicznej. Oznacza to, że podczas giełdowego debiutu na parkiecie NewConnect inwestorzy będą mogli kupować tylko te akcje, które są już w obrocie. Jeżeli więc ktoś zdecyduje się na sprzedaż swoich listopadowych udziałów, będzie mógł prawdopodobnie liczyć na szybki i łatwy zysk.

W listopadzie spółka przygotowała ofertę prywatną, w ramach której sprzedała 110 tys. akcji i pozyskała 3,5 mln złotych (co oznacza, że całość została wyceniona na 60 mln złotych).

Brand24 to firma zajmująca się monitoringiem mediów. Z ich narzędzia korzysta ponad 2000 klientów z 86 krajów. W trzech kwartałach 2017 spółka zanotowała 5,5 mln zł wpływów ze sprzedaży (rok wcześniej - 3,5 mln zł) i 0,4 mln zł straty netto (w 2017 - 0,8 mln zł)


Czytaj więcej na: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/brand24-liczba-klientow-na-koniec-2017-r-to-2-2-tys-klientow-o-55-proc-wiecej-niz-przed-rokiem

Pod koniec stycznia nasz debiut na Giełdzie, a tu właśnie ukazał się nasz pierwszy raport giełdowy. IV kwartał ubiegłego...

Opublikowany przez Michal Sadowski na 16 stycznia 2018
Trwa ładowanie komentarzy...