Wsparcie z UE nie pomogło przyciągnąć inwestorów na wschód Polski. W tej kwestii od lat zmienia się niewiele
Wsparcie z UE nie pomogło przyciągnąć inwestorów na wschód Polski. W tej kwestii od lat zmienia się niewiele Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Rankingi atrakcyjności inwestycyjnej województw i regionów co roku są niemal identyczne – wygrywa Śląsk i wielkie miasta. Specjalne programy rozwojowe, krajowe i unijne, dla tak zwanej ściany wschodniej nie mają na to wpływu. Podobnie jak to, że pół Polski ma swoje specjalne strefy ekonomiczne, a także, że stopniowo poprawia się infrastruktura gospodarcza i komunikacyjna - pisze Obserwator Finansowy.

REKLAMA
Porównanie najnowszego raportu gdańskiego Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową za 2014 rok z tym sprzed 6 lat, najstarszym dostępnym na stronie Instytutu, pokazuje, że nie inaczej jest i w tym roku. Jak donosi OF, jeśli chodzi o ranking województw tylko jedno w tym czasie zmieniło swoją pozycję o dwa oczka – lubuskie spadło z 9 miejsca na 11. W kilku innych przypadkach zmiana w dół lub górę wynosiła jedną pozycję, a podium jest identyczne: woj. śląskie przed mazowieckim i dolnośląskim. Ściana wschodnia wraz z woj. świętokrzyskim zajmowała 5 najniższych pozycji w 2008 roku i zajmuje je nadal.
Na potrzeby rankingu województwa badane są w siedmiu kategoriach. Z nich największą wagę, dającą dwie trzecie punktów mają zasoby i koszty pracy, dostępność transportowa i aktywność województwa wobec inwestorów. Pozostałe kategorie to rynek zbytu, infrastruktura gospodarcza, infrastruktura społeczna i bezpieczeństwo powszechne.
Z raportu wynika jednak, że regiony wschodnie, choć poprawiły infrastrukturę, to nie podniosły swojej atrakcyjności. W podsumowaniu analitycy IBnGR piszą: „W klasie regionów o niskiej atrakcyjności znalazło się pięć województw – podkarpackie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, lubelskie i podlaskie. Ich pozycja jest przede wszystkim konsekwencją długofalowych procesów społeczno-gospodarczych.
Niska intensywność urbanizacji i uprzemysłowienia w okresie, w którym procesy te dokonały głębokich przekształceń w wielu regionach europejskich i niektórych polskich, nie pozwoliły wykształcić się odpowiedniej „masie krytycznej” (korzyści skali i aglomeracji) w zakresie najistotniejszych zasobów dla dużych inwestorów. Mimo postępów w rozbudowie i modernizacji infrastruktury o znaczeniu krajowym obszary te nadal cechują się niską dostępnością transportową”.
Co oznacza, że Polska Wschodnia, pomimo inwestycji wspieranych kapitałem z UE (z programów POIG oraz PORPW), pozostaje bliżej wschodu niż zachodu. Na to, że inne województwa im uciekają zwracają zresztą uwagę sami marszałkowie regionów.