
Jaka pogoda jest najbardziej odpowiednia do lotu, w jaki sposób ominąć linie wysokiego napięcia i czy maszyna leci zgodnie z prawem lotniczym - tego między innymi uczą się operatorzy dronów w Ośrodku Szkolenia Operatorów Bezzałogowych Statków Powietrznych. Pilotem może zostać praktycznie każdy, ale za kurs trzeba słono zapłacić.
REKLAMA
Zgodnie z prawem lotniczym, osoby zainteresowane komercyjnym operowaniem platformami bezzałogowymi muszą mieć zrobiony kurs, zakończony egzaminem praktycznym i teoretycznym w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Dopiero wówczas dostaną do ręki odpowiednie świadectwo. Wyjątkiem są wojskowi, którzy nie potrzebują tego typu dokumentu.
Kurs krótki, ale drogi
Wydaje się, że nie ma nic prostszego: w dłoni małe urządzenie do sterowania, wyglądające niczym dziecinna zabawka do kierowania zdalnym samochodzikiem. W zasadzie sterowanie dronem można by porównać do aut R/C, ale żeby je opanować trzeba - w zależności od warunków atmosferycznych - około 10 dni.
Wydaje się, że nie ma nic prostszego: w dłoni małe urządzenie do sterowania, wyglądające niczym dziecinna zabawka do kierowania zdalnym samochodzikiem. W zasadzie sterowanie dronem można by porównać do aut R/C, ale żeby je opanować trzeba - w zależności od warunków atmosferycznych - około 10 dni.
Pilotem może zostać zarówno policjant, strażak, pracownik straży granicznej jak i cywil. Główną barierą dla wielu osób będzie jednak cena. Średnio na ten cel trzeba przeznaczyć około 10 tys. złotych. Koszt kursu zależy od tego, czy chcemy mieć uprawnienia do pilotowania maszyn latających w zasięgu wzroku lub poza nim.
Nauka w tandemie
Odpowiednią wiedzę można zdobyć w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. – ITWL utworzył certyfikowany ośrodek szkolenia teoretycznego i praktycznego, w którym można nabyć profesjonalną wiedzę na temat operowania statkami powietrznymi do 25 kg – opowiada kierownik ośrodka Wojciech Lorenz.
Odpowiednią wiedzę można zdobyć w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. – ITWL utworzył certyfikowany ośrodek szkolenia teoretycznego i praktycznego, w którym można nabyć profesjonalną wiedzę na temat operowania statkami powietrznymi do 25 kg – opowiada kierownik ośrodka Wojciech Lorenz.
Uczestnicy kursu będą zdobywać wiedzę dotyczącą nie tylko samego pilotowania dronów, chociaż ta jest najważniejsza, ale również zapoznają się z meteorologią, nawigacją, kwestiami bezpieczeństwa, prawem lotniczym czy procedurami awaryjnymi.
Podczas zajęć praktycznych przyszli piloci dronów korzystać będą ze sprzętu należącego do ITAWL. Nauka odbywa się w tandemie uczeń – trener. Ten drugi dba o przebieg szkolenia: to na jego głowie leży wpojenie przyszłemu operatorowi umiejętności zakręcania, omijania linii energetycznych, podejścia do lądowania, start itp.
Mając jednak nawet odpowiednie świadectwo w kieszeni, dronem nie można sobie wystartować ot tak. Na każdy tego typu lot musi wydać zgodę Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Szkoła ITWL jest drugą z kolei, po ośrodku w Gliwicach, zajmującą się od lat projektowaniem i wykorzystywaniem dronów.
