
Z okazji zbliżającego się 8 marca dnia kobiet, setki panów kupi swoim wybrankom prezenty. Do jednych z najczęściej wybieranych należą kosmetyki. Jednak przed wrzuceniem konkretnego produktu do koszyka, warto przeczytać etykietę z jego zawartością. Pod kamuflażem eleganckiego opakowania, może kryć się benzyna, ropa naftowa czy rozpuszczalnik – rozwiewa wątpliwości Anna Dzimitrowicz, doktorantka z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej.
Dlatego także panie przed nabyciem jakiegoś kosmetyku powinny zapoznać z jego etykietą. Poszczególne składniki są wypisane w kolejności ilościowo malejącej, czyli w wyrobie najwięcej jest tego, co znajduje się na początku listy. Najczęściej jest to woda. Spis zamykają elementy, których w składzie jest najmniej – przeważnie środki zapachowe.
Za to pośrodku listy występuje cały arsenał składników, z którym najlepiej… nie mieć nic wspólnego. Bo destrukcyjnie wpływają na skórę.
To trochę tak, jakby smarować się benzyną”
Anna Dzimitrowicz
Ludzka głowa czy maszyna w fabryce? Dla producentów to bez znaczenia Na czarnej liście chemiczki znajdują się również substancje, powszechnie używane do... mycia maszyn przemysłowych. Jednak na co dzień w towarzystwie tych samych składników kąpiel bierze tysiące z nas, ponieważ znajdują się w szamponach.
Anna Dzimitrowicz
Rakotwórczy trądzik Z kolei osoby cierpiące na trądzik, w składzie preparatów mających pomóc im w walce z tą dokuczliwą dolegliwością mogą spotkać substancje rakotwórcze.
Anna Dzimitrowicz
Jak się bronić przed szkodliwymi substancjami? Przede wszystkim trzeba uważnie czytać skład kosmetyków przed dokonaniem zakupu. Nie wszystkie zawarte w produktach składniki szkodzą naszej skórze. Korzystny wpływ na nią ma kwas hialuronowy, witamina E, retinol oraz kolagen.
Zdecydowanie łatwiejszym i wygodniejszym rozwiązaniem będzie jednak kupowanie wyrobów, które oznaczone są certyfikatem COSMOS (Cosmetics Organic Standard) – radzi Anna Dzimitrowicz . Oznacza to, że produkty posiadające tę etykietę zostały wytworzone z naturalnych surowców. Bez modyfikacji genetycznych czy testach na zwierzętach. Do produkcji tego typu kosmetyków stosuje się także zamiast pochodnych ropy, oleje roślinne. A jako substancji zapachowych używa się olejków eterycznych.
Żródło: Pryzmat PWr
