
Dick Costolo, dyrektor generalny Twittera lubi pracowników, którzy mają odwagę się z nim kłócić. W jego opinii wymiana poglądów sprzyja rozwojowi biznesu. A Costolo ma z kim się ścierać, gdyż zatrudnia około 4 tys. osób.
REKLAMA
Dick Costolo w niedawno udzielonym wywiadzie stwierdził, że zaproszenie swoich pracowników do dyskusji to dobra strategia dla każdego szefa. Dlatego drzwi jego gabinetu są zawsze dla jego podwładnych szeroko otwarte. Przyznaje, że lubi tego typu wyzwania. W jego opinii jeżeli osoby zatrudnione w firmie dostrzegają, że każdy może zakwestionować zdanie dyrektora generalnego, są bardziej skłonni do szczerej debaty z nim.
Jednocześnie szef Twittera przyznaje, że stosuje jedną ważną zasadę. Nigdy nie udziela swojemu rozmówcy wrogiej odpowiedzi. Nawet jeżeli nie podoba mu się sposób wyrażania swojego zdania przez oponenta. W jego opinii najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, kiedy pracownicy nie mówią mu prawdy, jest dyskusja z nimi w momencie, w którym mają oni odwagę przedstawić mu swoje stanowisko.
W Twitterze jest zatrudnionych około 4 tys. pracowników. Costolo w celu rozwijania swojego biznesu stara się zachować przejrzystość w organizacji, dlatego bierze na siebie pełną odpowiedzialność za problemy w przedsiębiorstwie. Potwierdza to jedna z napisanych przez niego wewnętrznych notatek, która później ujrzała światło dzienne. Szef Twittera stwierdził w niej, zwracając się do swoich podwładnych w odniesieniu do kłopotów amerykańskiego giganta: "Biorę pełną odpowiedzialność za to, że nie byłem bardziej agresywny w tym zakresie. To wina nikogo innego, tylko moja i to jest żenujące”.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: Inc.com
