
Poniedziałkowy poranek w pracy wywołuje lęk i niepokój, a w biurze trwa tylko odliczanie do wyjścia? Jeśli ktoś zauważy u siebie takie objawy, prawie na pewno jest wypalony zawodowo lub po prostu robi nie to, co powinien. W dłuższej perspektywie czasu może się to przerodzić w depresję, dlatego z wypaleniem warto walczyć już od początku.
REKLAMA
Z badania przeprowadzonego przez Pracuj.pl wynika, że najczęstszymi przyczynami, przez które myślimy o zmianie pracy, są niskie zarobki (60 proc.), brak możliwości rozwoju i awansu (57 proc.) oraz poczucie niedocenienia w miejscu zatrudnienia(43 proc.). Dodatkowo nasze samopoczucie może obniżać niezadowolenie z szefa, współpracowników czy atmosfery w firmie. Oczywiście nie na wszystkie te czynniki mamy wpływ, przynajmniej nie bezpośredni i natychmiastowy.
Na szczęście na pewno możemy popracować nad własnym nastawieniem do pracy. Oto 5 sposobów, które w jakieś części mogą pomóc w poprawie nastroju i zmniejszyć napięcie związane z koniecznością wykonywania codziennych obowiązków zawodowych. Szczególnie przez osoby, które nie mogą pozwolić sobie na komfort natychmiastowej zmiany pracodawcy.
5. Poszukaj pozytywów
Nawet w najtrudniejszej sytuacji należy poszukiwać pozytywnych elementów, gdyż pozwala to skuteczniej przezwyciężyć problemy. Co więc może być pozytywnego w pracy, której nie lubimy?
Psycholog Agata Wilska wskazuje, że np. niskie zarobki może rekompensować robienie tego, co jest naszą pasją. Z kolei łagodzić skutki posiadania nielubianego szefa może obecność w firmie zaufanego kolegi lub koleżanki.
Natomiast Agnieszka Dobosz z serwisu Pracuj.pl wskazuje na możliwość dobrej lokalizacji i dojazdu do biura, gdyż zajmuje mało czasu. Albo smakuje nam kawa pita wspólnie z współpracownikami. Ekspertki przekonują, że wszystko ma swoje wady i zalety. Zależy tylko, na których z nich skoncentrujemy swoją uwagę.
4. Zachowaj porządek
Bałagan bywa bardzo denerwujący. Sterta porozrzucanych dokumentów na biurku, nagromadzone przez kilka dni naczynia czy przepełniona skrzynka odbiorcza z mailami, na które trzeba odpowiedzieć „na wczoraj” - to z pewnością nie są elementy dobrze działające na nasze samopoczucie w pracy.

Chaos na biurku z pewnością nie zachęca nas do uporania się z zawodowymi obowiązkami.
Dlatego zbędnych rzeczy należy się pozbyć. Uporządkowanie stanowiska pracy może stanowić początek oczyszczenia zarówno umysłu, jak i atmosfery. Kerry Hannon z magazynu „Forbes” powołuje się na doradcę zawodowego Beverly Jones, która twierdzi, że „pozbycie się denerwujących rzeczy przynosi nową perspektywę”.
3. Porzuć rutynę
Ciągła monotonia w miejscu pracy to jedna z najczęstszych przyczyn wypalenia zawodowego. Dlatego warto postarać się je nieco urozmaicić. Psycholog Agata Wilska wskazuje, że trudno być zadowolonym z zajęcia, w którym nie widzimy sensu. Podobnie Kerry Hannon wskazuje, że nuda leży często u podstaw nieszczęścia w pracy. Jak więc mu zapobiec?
Można zacząć od pozornie mało istotnych zmian nawyków i przyzwyczajeń. Przykładowo zmieniając codzienną trasę dojazdu do biura lub środek lokomocji, jakim do niego dotrzemy – np. z samochodu na rower. Albo modyfikując wystrój biurka lub dodając do niego nowe elementy – np. zdjęcie z ulubionych wakacji. Z kolei jeżeli coraz bardziej nuży nas zakres wykonywanych obowiązków, warto porozmawiać z szefem o ich zróżnicowaniu. Przyniesie to korzystny efekt zarówno dla pracownika, jak i firmy – gdyż zwiększy się nasza efektywność.
2. Rozwijaj się i wyznacz sobie cel
Metodą wymagającą więcej czasu i wysiłku w przezwyciężeniu rutyny jest rozwijanie wiedzy zawodowej. Bruce Rosenstein, powołując się na guru zarządzania Petera Druckera wskazuje wręcz, że obowiązkiem każdego jest uczyć się przez całe życie i najlepiej zacząć już dziś. Z kolei Kerry Hannon zwraca uwagę, że do naszych powinności należy również „pozostawanie istotnym” w naszej pracy, a niezbędna do tego jest posiadana wiedza. Jak ją zdobyć?

Rozwijanie wiedzy zawodowej może poprawić nasze samopoczucie, a także zaowocować podwyżką lub awansem.
Można np. zapisać się na różnego rodzaju kursy, szkolenia czy studia podyplomowe z dziedziny, z której chcemy się doskonalić. Dobrym sposobem jest też regularne czytanie książek oraz odwiedzanie portali branżowych. W dobie internetu często dostęp do wręcz nieograniczonej wiedzy jest całkowicie darmowy. Warto więc ją zdobywać, gdyż może przyczynić się do realizacji celów, które poprawią nasz nastrój - jak np. uzyskanie podwyżki czy awansu.
1. Zmień pracę lub…branżę
Jeżeli praca w obecnej firmie jest już dla nas całkowicie nie do zniesienia, to jednak należy z niej odejść, tylko niekoniecznie od razu. Najpierw warto zacząć analizować oferty pracy. Dzięki temu poznamy wymagania potencjalnych pracodawców. A jeśli wcześniej na własną rękę zdobywaliśmy nowe umiejętności, to z pewnością łatwiej będzie nam podjąć taką decyzję.

Peter Drucker, światowy guru zarządzania twierdził, że obowiązkiem każdego człowieka jest uczyć się przez całe życie.
Jednakże jak wskazuje Małgorzata Majewska, specjalista ds. HR – istnieje duża różnica pomiędzy rzuceniem pracy a zmianą planów i celów zawodowych. Polega na odpowiednim przygotowaniu się, ponieważ podstawa sukcesu to dobry plan i pomysł na siebie. Warto więc zastanowić się, czy oprócz zmiany pracodawcy, nie chcielibyśmy wykorzystać swoich umiejętności i doświadczenia w nowej branży – wskazuje ekspertka. Zwłaszcza, gdy zaliczamy się do osób, o których wspomina Peter Drucker – uczymy się przez całe życie, co pozwala nam być bardziej szczęśliwymi.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
