Od lewej wiceminister finansów Jacek Kapica oraz szef resortu - minister Mateusz Szczurek.
Od lewej wiceminister finansów Jacek Kapica oraz szef resortu - minister Mateusz Szczurek. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ministerstwo Finansów łatając dziury w prawie wydaje rocznie niemal 34 tys. interpretacji podatkowych. Blisko co druga dotyczy problemów firm z podatkiem VAT. Dodatkowo, jeżeli przedsiębiorca chciałby być na bieżąco również ze wszystkimi ustawami podatkowymi, musiałby przeczytać 869 stron - tylko tych, które weszły w życie w 2014 r.

REKLAMA
Tak wynika z wyliczeń firmy doradczej Grant Thornton. Zgodnie z nimi w 2014 r. resort finansów opublikował 33,6 tys. indywidualnych interpretacji. Z tego aż 15674 razy musiał tłumaczyć przedsiębiorcom niejasności w przepisach dotyczących VAT.
Oznacza to, że co druga wątpliwa kwestia, z jaką spotykają się podatnicy, dotyczy właśnie tego jednego podatku. Jak wskazują eksperci Grant Thornton, jest to efektem tego, że przepisy VAT-owskie są nie tylko wyjątkowo skomplikowane, ale też w wielu miejscach niejasno napisane, a nawet sprzeczne ze sobą wzajemnie.
Grzegorz Maślanko, radca prawny, partner w Grant Thornton

Dlaczego akurat VAT prowadzi w „rankingu” najbardziej problematycznych danin, jakie płaci polski obywatel? Jeden powód jest taki, że VAT to po prostu ogromny, niezwykle złożony system, wymagający bardzo obszernych ram legislacyjnych. Ponadto, rozlicza go ogromna grupa podmiotów, a więc jest to podatek bardzo powszechny. Jednak samą wielkością i powszechnością systemu nie można tłumaczyć tego, że podatnicy mają z nim tak duże problemy. Jest jeszcze drugi powód: przepisy te są w dużej mierze po prostu źle skonstruowane, tzn. niespójne, nieprecyzyjne i nieprzystające do realiów biznesowych. Trudno się dziwić, że podatnicy się w nich gubią. Oba te powody – obszerność systemu i niska jakość przepisów – są w mojej ocenie równie ważne.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Źródło: Grant Thornton