"Chwiejność prawa bije rekordy". 3,5 h dziennie - tyle trzeba na przeczytanie przepisów wprowadzonych w jeden kwartał 2015 roku
"Chwiejność prawa bije rekordy". 3,5 h dziennie - tyle trzeba na przeczytanie przepisów wprowadzonych w jeden kwartał 2015 roku Fot. Sławomir Kamiński / AG

W pierwszym kwartale 2015 r. polskie państwo wyprodukowało 6654 stron maszynopisu nowych aktów prawnych. Jest to o 5,5 proc. więcej niż w 2014 r. Co więcej, jeżeli takie tempo się utrzyma, to w tym roku wejdzie w życie 27044 stron maszynopisu nowego prawa, a więc o 1410 więcej, niż w ubiegłym roku. W takim przypadku obywatel, który chce mieć pewność, że zapoznał się ze wszystkimi zmianami legislacyjnymi, musiałby na czytanie aktów prawnych poświęcić codziennie 3 godziny i 37 minut.

REKLAMA

Tak wynika z najnowszej aktualizacji „Barometru stabilności otoczenia prawnego w Polsce”, czyli badania prowadzonego przez firmę Grant Thornton. W jego ramach na bieżąco jest monitorowana chwiejność polskiego systemu prawnego. Najnowsza analiza pokazuje, że ciągle ona rośnie.

Zamiast być lepiej, jest jeszcze gorzej

Kiedy na początku bieżącego roku prezentowaliśmy raport otwierający nasze badanie, tzn. pokazujący, jak chwiejne jest polskie prawo, wydawało się nam, że przekazujemy bardzo smutne wieści. Z naszych badań wynikało wtedy, że w 2014 r. w życie weszło ponad 25 tys. stron nowych przepisów i był to praktycznie rekord w historii polskiego państwa. Ponadto, chwiejność prawa w Polsce okazała się bardzo wysoka na tle innych państw UE. Mieliśmy cichą nadzieję, że chwiejność prawodawstwa osiągnęła już swoje maksimum i prawo będzie się stabilizować. Niestety, myliliśmy się. Obecnie sytuacja jest jeszcze gorsza niż wtedy.

Tomasz Wróblewski, Partner Zarządzający w Grant Thornton

Z najnowszego badania Grant Thornton wynika, że w pierwszym kwartale 2015 r. weszło w życie niemal 6,7 tys. stron nowych przepisów. Jest to o 5,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego, rekordowego pod tym względem roku. Dodatkowo, jeżeli takie tempo zostanie utrzymane, to w tym roku wejdzie w życie 27044 stron maszynopisu nowego prawa, czyli o 1410 więcej, niż w 2014 r.

W efekcie obywatel, który chciałby zyskać pewność, że zapoznał się ze wszystkimi zmianami w prawie, musiałby na ich czytanie przeznaczyć codziennie 3 godziny i 37 minut - o 11 minut więcej niż rok temu.

Mówimy tu tylko o samym sczytywaniu zmian w prawie, a przecież jeszcze więcej czasu potrzeba, aby te zmiany osadzić w kontekście prawnym (np. aktach źródłowych), zrozumieć je i – co najbardziej pracochłonne – dostosować się do nich, np. wprowadzając odpowiednie zmiany w funkcjonowaniu firmy. Oznacza to, że zmian w polskim prawie jest tak ogromna liczba, że w praktyce polscy obywatele i przedsiębiorcy nie są fizycznie w stanie tym zmianom się podporządkować. A to oznacza, że są niejako systemowo narażeni na ryzyko łamania prawa, a więc grozi im niezawiniona kara.

Tomasz Wróblewski

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Źródło: Grant Thornton