Biznes za granicą – 5 błędów przedsiębiorcy w kontaktach z międzynarodowymi kontrahentami.
Biznes za granicą – 5 błędów przedsiębiorcy w kontaktach z międzynarodowymi kontrahentami. Fot. Robert Sanzalone/http://tnij.org/f8a2g7x/flickr.com CC-BY/http://tnij.org/d5azalg

Wraz z postępującą globalizacją coraz więcej polskich przedsiębiorców myśli o wejściu ze swoimi firmami na zagraniczne rynki. Jednak przed udaniem się z wizytą do międzynarodowego kontrahenta należy zapoznać się z kulturą i obyczajami panującymi w państwie, które odwiedzamy. Inaczej biznes może zakończyć się niepowodzeniem z powodu popełnienia pozornie drobnej pomyłki, o której... nawet możemy nie myśleć, że jest błędem.

REKLAMA
Należy pamiętać, iż różne kraje charakteryzują się odmiennymi kulturami biznesowymi. Możemy wyróżnić 2 podstawowe – protransakcyjną oraz propartnerską. Pierwsza z nich ukierunkowana jest na biznes i występuje m. in. w Niemczech czy krajach skandynawskich. Z kolei druga skupia się na człowieku i występuje np. w krajach arabskich czy azjatyckich.
Przed udaniem się z wizytą do międzynarodowego kontrahenta warto odwiedzić polską placówkę dyplomatyczną w państwie gospodarza lub jego przedstawicielstwo znajdujące się na terenie naszego kraju, by poznać panujące tam zwyczaje. Cześć zasad dotyczących międzynarodowych jest jednak uniwersalna - i warto je zapamiętać, zanim zaczniemy podbijać świat.

5. Narzekanie

Jest szczególnie niemile widziane w oczach Amerykanów. Przykładowo jeżeli kontrahent z USA powita nas jednym z najczęstszych tamtejszych zwrotów „How are you", to wbrew temu, jakie naprawdę jest nasze samopoczucie – należy odpowiedzieć „Fine, thanks".
Obywatele Stanów Zjednoczonych znani są ze swojego optymizmu okazywanego w codziennych kontaktach i przekłada się to również na biznes. Jeśli więc zaczniemy opowiadać im o całej litanii plag i niepowodzeń, które nas ostatnio spotkały, to popełnimy gafę — wskazują eksperci z firmy Helio.

4. Niepunktualność

Oczywiście istnieją kraje, gdzie podejście do punktualności traktuje się bardzo swobodnie, ale z pewnością nie należą do nich Niemcy. Jak wskazuje Dorota Cedrońska, prowadząca studio wizerunku PROFIL, jest to naród bardzo poważny i zdyscyplinowany. Ponadto w niemieckich firmach rzadko spotyka się chaos, wszystko jest uporządkowane, a reguły są dla każdego jasne. Spóźnienie zaś zostanie zapewne odebrane jako brak szacunku do osoby, z którą się umówiliśmy.
Oznacza to, że nawet niewielkie spóźnienie wymaga z naszej strony uprzedzenia, a następnie przeproszenia. Punktualność jest bardzo ceniona również w Chinach czy Japonii.

3. Brak wizytówki

Dorota Cedrońska wskazuje również, że w Chinach i Japonii przywiązuje się ogromną wagę do wizytówek. Radzi, aby przed wizytą w tych krajach przygotować eleganckie kartoniki. Najlepiej w dwóch językach, czyli z jednej strony w angielskim, a z drugiej przetłumaczony tekst na język japoński lub mandaryński.
Z kolei brak wizytówki zostanie odebrany z niesmakiem. W oczach azjatyckich kontrahentów będzie oznaczał brak przygotowania do rozmów oraz nieznajomość podstawowych zasad etykiety biznesowej. W efekcie bardzo trudno będzie zyskać zaufanie naszych partnerów, którzy już z natury są o wiele bardziej zdystansowani w biznesie niż np. Amerykanie.

2. Niewłaściwe gesty

W różnych państwach obowiązują różne sposoby powitania. Przykładowo w Japonii jest to ukłon. Eksperci firmy Helio wyjaśniają, że im ważniejsza osoba, tym głębszy ukłon. Z kolei osoba niższa rangą będzie się niżej kłaniała. Lekki ukłon jest również mile widziany w Chinach.
Natomiast w USA dominuje zdecydowany, mocny i energiczny uścisk dłoni. Jednakże jeszcze inna forma występuje w krajach arabskich. Jak wyjaśnia Dorota Cedrońska, muzułmanie witają się bardzo wylewnie - poprzez uścisk dłoni, poklepywanie się, a nawet pocałunki w oba policzki.

1. Niewłaściwe prezenty i poruszanie tematów tabu

Arabowie przywiązują też dużą wagę do prezentów, takich jak wysokiej jakości przedmioty i gadżety. Pod żadnym pozorem nie należy wręczać im alkoholu, ponieważ islam zabrania im go spożywać. Podobnie powinniśmy unikać podarunków zawierających motywy zwierzęce. Z kolei mężczyźni nie powinni obdarowywać prezentami kobiet.
Natomiast Japończycy lubią, jeżeli prezenty zapakowane są bardzo ekskluzywnie, nawet jeżeli w środku znajduje się mały drobiazg. Ponadto w Kraju Kwitnącej Wiśni czy w Chinach nie należy wręczać zegarków, ponieważ kojarzą się ze śmiercią.
Oprócz tego w niektórych kulturach istnieją tematy tabu, których lepiej nie poruszać, jeżeli nie chcemy urazić naszych kontrahentów. Przykładowo muzułmanie nie lubią krytycznego wypowiadania się o zasadach, jakie narzuca islam oraz roli i wyglądzie kobiet w krajach arabskich. Z kolei Chińczycy nie lubią rozmawiać o polityce i panującym w tym państwie ustroju czy cenzurze. Natomiast Niemcy i Japończycy wolą unikać tematów związanych z życiem osobistym czy drugą wojną światową.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl