
Setki blogów o modzie, modowe startupy, aplikacje na urządzenia mobilne, modowe innowacje, nowoczesne technologie materiałowe na rzecz mody, nowe kierunki studiów, nowe platformy modowe, nowe marki. Moda po kulinariach to chyba najpopularniejszy temat w polskim internecie i najchętniej rozwijana przez Polaków branża, w której zresztą osiągają oni swoje sukcesy. Moda to oczywiście pojęcie bardzo szerokie i może być rozumiana jako trend, styl, synonim smaku albo też ściśle dotyczyć ubioru, wyglądu, sektora odzieżowego. My postanowiliśmy skupić się na tym drugim właśnie pokazując jak kreatywnie Polacy potrafią działać w tym obszarze i wykorzystać go w celach biznesowych.
To, że na modzie można zarobić, wiadomo nie od dziś. Od jakiegoś czasu jednak można zarobić także na mówieniu o modzie, i to całkiem nieźle, tworząc modowy blog. Z informacji, które udało się zdobyć blogerom „Polacy Rodacy”, stawki za post mogą się wahać od 2 do 16 tys. zł, w zależności od medium, a reszta zależy tylko od obrotności autora bloga. Do tego są jeszcze zyski z reklam, lokowania produktu, fanty i duże pieniądze z większych kampanii reklamowych robionych dla konkretnych firm. Jednym słowem od kilku do kilkunastu tysięcy zł miesięcznie można w Polsce zarobić jeśli się jest top szafiarką i prowadzi bloga w stylu: Maffashion, MakeLifeEasier, CharlizeMystery, MadameJulietta, MacademianGirl czy EgoMorphosis, etc.
Modę można też wykorzystać w sektorze aplikacji na urządzenia mobilne. Tak jak to zrobił Michał Gąsior. Miał dosyć porannych pytań swojej dziewczyny: „Kochanie, co mam dziś na siebie włożyć? To? Czy to?”. Tym bardziej, że zwykle wyrywały one Gąsiora z objęć Morfeusza. Dlatego postanowił stworzyć aplikację, która rozwiązałaby problem jego dziewczyny i wszystkich innych dziewczyn jej podobnych, a ich chłopakom pozwoliła dłużej pospać. Tak powstała Qute. mobilna aplikacja społecznościowa, ułatwiająca wybieranie stylizacji. Użytkownik, który wrzuca z jej pomocą pytanie: „w co się ubrać?”, „co kupić” do sieci, błyskawicznie otrzymuje podpowiedzi od użytkowników i trendsetterów z całego świata, którzy głosują na wskazane przez użytkownika opcje. Stworzoną przez Polaka aplikację można pobrać na urządzenia z Androidem lub systemem iOS.
Tych też jest coraz więcej i coraz bardziej pomysłowe. Jednym z najgłośniejszych start up'ów modowych jest niewątpliwie Showroom, któremu udało się w konkursie SevenVentures Pitch Day – na najbardziej innowacyjny start–up wygrać bagatela 1 mln euro. Showroom to stworzona przez Michała Judę i Jaśka Stasza platforma skupiająca starannie wyselekcjonowane niezależne marki i projektantów mody. Dziś znana nie tylko w Polsce, ale i za granicą, np. na rynku niemieckim.
Drugą, nie mniej znaną już chyba dziś, a opartą o podobne założenia platformą o polskich korzeniach jest Mustache.pl. Projektanci po zarejestrowaniu, mogą tu dodawać swoje produkty i je sprzedawać. Mustache gwarantuje im bezpieczne narzędzie do płatności, automatyczne zamawianie kuriera, aplikację i stronę na urządzenia mobilne oraz... dużo klientów.
Innym ciekawym trendem wśród start-upów modowych jest ten wyznaczany przez Demish oraz FunInDesign- serwisy pozwalające personalizować produkty, tak by jak najlepiej były one dopasowane do potrzeb klientów. Współpracując z szeregiem zdolnych projektantów, Demish w swoim kreatorze udostępnia szablony ich ubrań i akcesoriów, które następnie klienci mogą dopasować według własnego gustu, zmieniając ich kolory, tekstury, rodzaje materiału. etc. i wszelkie możliwe wykończenia, która marka zakłada w ramach danego projektu.
Fashionote – czyli aplikacja, która łączy magazyny modowe ze sklepami internetowymi. Oczywiście na jej pomysł również wpadli Polacy. Powstała właściwie z irytacji. Irytację zrodziła w twórcach apki niemożność znalezienia w sklepach ubrań pokazywanych przez magazyny modowe. W efekcie stworzyli oni narzędzie do skanowania obrazu i rozpoznawania go. Bez kodów QR, bez markerów, obrazy są rozpoznawane przez aplikację, która następnie kieruje klienta do sklepu, gdzie można kupić dane ubranie. Fashionote jest dostępna od kwietnia w AppStore i Google Play.
Czyli strony takie jak ShuShu, które w jednym miejscu starają się zmieścić zarówno adresy najlepszych modowych sklepów, jak i strony poświęcone trendom na rynku mody. Mają inspirować i ułatwiać kolekcjonowanie najlepszych modowych stylizacji dzięki tzw. wishlistom . Ułatwiają dokonywwanie wyborów, rankingami topowych ubrań i produktów, a także pozwalają na interaktywne inspirowanie innych własnymi koncepcjami i spojrzeniem na modę.
Te także rosną na polskim rynku jak grzyby po deszczu, tak że pomału robi się tu już ciasno. Niemniej niektórym udaje się wybić i to w ekspresowym tempie, dzięki odpowiednim dopasowaniu się do aktualnych potrzeb współczesnej klienteli.
Dobrym przykładem może tu być KNK-KANAKA - polska firma, która świadczy usługi zakresie obróbek prania, barwienia, usług dodatkowych , wykończeniowych wyrobów gotowych z tkanin spieralnych bawełny, lnu, denimu i TENCEL®. Czyli centrum pralnicze i badawczo-rozwojowe w jednym, a wszystko w sektorze materiałowo-modowym właśnie. KNK-KANAKA to przykład biznesu, który wychodzi ponad schemat sprzedaży, marketingu, projektowania, rozszerzając swoją działalność także o aspekt naukowy. W firmie projektanci odzieży mogą tworzyć prototypy, projekty na nadchodzące sezony, a następnie wykonać kolekcje i produkcje. Jednym słowem kompleksowa pomoc dla twórców ubrań czy tkanin.
Moda - wciąż nienasycona
Przedstawione powyżej pomysły biznesowego działania w sektorze odzieżowym w oparciu o nowe technologie, z innowacyjnością w tle, to tylko próba pokazania jak rynek mody w Polsce kreatywnie się rozwija i jak ciekawie nasi rodacy potrafią na tym rynku funkcjonować. Większość przedstawionych powyżej przykładów wychodzi zdecydowanie poza działania krajowe. Blogi, strony, platformy i aplikacje najczęściej są już dwujęzyczne (polski, angielski).
