Inteligentni ludzie mają ogromny problem z... przyznaniem się do porażki. Może to być bardzo kosztowny błąd
Inteligentni ludzie mają ogromny problem z... przyznaniem się do porażki. Może to być bardzo kosztowny błąd Fot. 123rf.com

Osoby uznawane za specjalistów w swoich dziedzinach rzadko się mylą. Wydaje się więc, że nabywają nowe umiejętności szybciej od innych. Jednak paradoksalnie z badań przeprowadzonych przez Harvard Business Review wynika, że tego typu jednostki przez to, iż sporadycznie doznają porażek, mają problem z przyznaniem się do nich przed… samymi sobą, a tym bardziej otoczeniem. Przez taką postawę mogą popadać w konflikty z innymi i znacznie spowalniać proces uczenia się.

REKLAMA
Najłatwiej uczyć się na własnych błędach?
Warren Buffett stwierdził kiedyś, że wśród kandydatów do pracy poszukuje 3 cech – uczciwości, inteligencji i energii. Wydaje się, że połączenie ich w jedną całość tworzy idealnego pracownika, chociaż oczywiście uczciwość to podstawa.
Wybitne osobowości są potrzebne zwłaszcza w dynamicznie rozwijających się firmach. Mogą samodzielnie rozwiązywać problemy, wpadać na nietypowe pomysły czy być bardziej wydajne od swoich kolegów z pracy. W efekcie szybciej przyczyniają się do rozwoju zarówno firmy, jak i swojego osobistego. Jednak ten kij ma dwa końce.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez prof. Chrisa Argyrisa z Harvard Business Review, osoby mające opinię perfekcyjnego pracownika niekoniecznie będą najlepsi w przyswajaniu nowej wiedzy. Jak uzasadnia naukowiec, specjaliści są prawie zawsze skuteczni w tym, co robią. W rezultacie rzadko popełniają pomyłki, można wręcz stwierdzić, że jest to dla nich obce uczucie. Tak więc w momencie, kiedy następuje porażka, często tego typu jednostka nie umie się do niej przyznać samemu przed sobą.
Paradoksalna nieuczciwość wobec siebie i szefa
Co więcej, przyczyny niepowodzenia może zacząć doszukiwać się w kimś innym, np. we współpracowniku. Dlatego, że uczucie porażki jest takiej osobie obce, nie umie ona wyciągnąć wniosków z popełnionych przez siebie błędów, a w konsekwencji uczyć się na nich. W efekcie z powodu narastającej we wnętrzu frustracji, taki pracownik może bardzo destrukcyjnie wpłynąć na zespół z powodu swojej konfliktowości i arogancji. Zwłaszcza, że taka jednostka ma bardzo wysokie poczucie własnej wartości.
Chris Argyris wskazał, że dla pracodawcy sygnałem ostrzegawczym powinna być sytuacja, w której kandydat w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej na prośbę, aby opowiedział o swojej największej porażce oraz czego go ona nauczyła - odpowiada, iż nigdy mu się to nie zdarzyło. Oznacza to, że paradoksalnie nawet jeżeli taka osoba jest bardzo inteligentna i posiada unikalne umiejętności, to w pierwszej kolejności jest…nieuczciwa. Zarówno wobec siebie, jak i rekrutera. Bo prawdopodobieństwo, że nigdy nie doznała niepowodzenia, jest niemal znikome.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Źródło: Inc.com