
Największa na świecie wypożyczalnia filmów DVD, a dziś właściwie telewizja internetowa, dwa tygodnie temu ogłosiła, że rodzice w pierwszym roku po urodzeniu lub adopcji dziecka będą mogli dostosować urlop macierzyński lub ojcowski całkowicie do swoich potrzeb i przez ten okres firma będzie im wypłacać pensję w pełnej wysokości. Jak się jednak okazuje, świadczenia nie przysługują wszystkim pracownikom amerykańskiego giganta, co oburzyło środowiska biznesowe w USA.
REKLAMA
Okazuje się, że nowe zasady urlopu macierzyńskiego oraz ojcowskiego nie obejmą około 450 pracowników zatrudnionych w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin w dziale DVD. Jak donosi Associated Press, wywołało to burzę na forach internetowych w USA, gdzie grupa aktywistów domaga się od firmy objęcia świadczeniami również tych osób.
Nowe przywileje dotyczą tylko około 2 tys. osób pracujących przy transmisjach strumieniowych w Netflixie. Budzi to sprzeciw pracowników zatrudnionych w dziale DVD, gdyż ich koledzy odpowiedzialni za obsługę udostępnianych przez amerykańskiego giganta filmów i seriali w internecie zarabiają znacznie więcej.
To właśnie udostępnianie strumieniowego oglądania filmów i seriali w sieci przynosi Netflixowi największe zyski. Firma często bywa wręcz określana telewizją internetową. Jednak gdy powstała w 1997 r., zaczynała działalność od wysyłania klientom wybranych przez nich pozycji DVD za pośrednictwem poczty. Robi to do dziś, ale osoby za to odpowiedzialne nie zostały objęte nowymi zasadami urlopu rodzicielskiego.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
