Kuwejt chce leczyć się w Nałęczowie. Polskie uzdrowisko ma szansę stać się bazą rehabilitacyjną dla Zatoki Perskiej

Jeden z 10 obiektów składających się na kompleks uzdrowiskowy w Nałęczowie
Jeden z 10 obiektów składających się na kompleks uzdrowiskowy w Nałęczowie Fot. Flickr/CC2.0/ keriluamox
Nałęczowskie uzdrowisko z blisko 200-letnią tradycją, to pierwsze w naszym kraju sprywatyzowane uzdrowisko i jedyne jak na razie wyspecjalizowane w konkretnym obszarze: leczeniu schorzeń kardiologicznych. Niemniej rehabilitacji w nim zażywać mogą także pacjenci powracający do zdrowia po innych przejściach, np. po operacjach ortopedycznych w pobliskim szpitalu w Lublinie. Teraz dodatkowo „Uzdrowisko Nałęczów” może się stać główną bazą rehabilitacyjną pacjentów z Kuwejtu.


Wszystko za sprawą kilkuletniego programu promocji turystyki medycznej polskiego Ministerstwa Gospodarki, w ramach którego przedstawiciele Ministerstw Zdrowia innych państw zapoznawani byli z ofertą naszych rodzimych ośrodków medycznych. To właśnie przy okazji tego programu w czerwcu Nałęczów odwiedzili przedstawiciele kuwejckiego Ministerstwa Zdrowia. To właśnie wtedy poznali oni atuty nałęczowskiej placówki i... zachwycili się nią. Czy jednak na tyle, by kierować tu swoich rodaków?


Kuwejcka cywilizacja szansą dla Polski
– Mamy nadzieję, że tak, ale teraz czekamy na ostateczną decyzję ze strony lekarzy z Kuwejtu – mówi INNPoland Mariusz Szmit, dyrektor ds. marketingu „Uzdrowiska Nałęczów”.

– W Kuwejcie z wizytą był także nasz prezes, również lekarz prof. Tomasz Kwiatkowski i twierdzi, że zapotrzebowanie Kuwejtczyków na leczenie w zachodnich ośrodkach jest duże, bo tempo rozwoju cywilizacyjnego szybko tam rośnie, ale wraz z nim rosną też nowe cywilizacyjne choroby, z którymi jak na razie tamten kraj sobie nie radzi. My natomiast w wielu aspektach zdrowotnych moglibyśmy im pomóc – wyjaśnia Szmit.

Kuwejt cierpi głównie na niską jakość usług medycznych i brak wykwalifikowanej kadry lekarzy. Dlatego tamtejszy rząd zdecydował się dofinansowywać leczenie swoim obywatelom w zachodnich klinikach. Dotychczas faktycznie Kuwejtczycy chętnie korzystali z leczenia w innych krajach europejskich. Ponieważ jednak suma jaką tylko w ubiegłym roku pochłonęło to leczenie wyniosła aż 100 mln dolarów, zaczęto się rozglądać za tańszą, aczkolwiek trzymającą wysokie standardy ofertą medyczną w krajach takich jak Polska.

– Po czerwcowej wizycie u nas, otrzymaliśmy informację zwrotną od lekarzy wizytujących, że nasz ośrodek, jak najbardziej spełnia oczekiwania Kuwejtu, niemniej ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, dlatego trudno jeszcze cokolwiek przesądzać – zastrzega Szmit. – Faktem jest, że możemy zaoferować gościom znad Zatoki Perskiej zarówno leczenie dla pacjentów, jak i szkolenia dla ich lekarzy, ale zapewne nie tylko my jedni wyszliśmy z taką ofertą i mamy konkurencję.


Finansowy zastrzyk mile widziany
Z pewnością podpisanie umowy z Kuwejtem dałoby nałęczowskiemu ośrodkowi spory zastrzyk finansowy. Byłoby to o tyle ważne, że jako uzdrowisko prywatne, które ma znacznie mniejsze wsparcie z ramienia NFZ czy PFRON niż ośrodki państwowe w ramach refundacji usług, musi samodzielnie zabiegać o klientów. Pacjentom z Kuwejtu ośrodek chce oferować przede wszystkim rehabilitacyjne zabiegi ortopedyczne, pomoc w leczeniu schorzeń metabolicznych, a także takich chorób cywilizacyjnych jak cukrzyca czy nadciśnienie.

Dla lecznicy w Nałęczowie kontrakt z Azjatami byłby także znakomitą formą promocji, która być może przyniosłaby uzdrowisku kolejne intratne umowy.

I choć obecnie pod względem oferty medycznej polski ośrodek spełnia standardy, z pewnością musiałaby jeszcze wzbogacić swoją bazę w zakresie usług hotelowych i gastronomicznych. Turystyka medyczna bowiem ma to do siebie, zwłaszcza w krajach arabskich, że zwykle z pacjentami, którzy mają przejść konkretne zabiegi medyczne, przybywają także inni członkowie rodziny. Co prawda „Uzdrowisko Nałęczów” oprócz typowo medycznej oferty ma już także rozbudowany kompleks SPA, jednak w zależności od zainteresowania zagranicznych gości, prawdopodobnie musiałby on zostać wzbogacony o dodatkowe miejsca hotelowe i usługi.
– Nie zamierzamy jednak szczególnie zmieniać czy poszerzać oferty dla zagranicznych gości – mówi Mariusz Szmit. – Bo i nie ma takiej potrzeby. Z informacji wstępnych jakie otrzymaliśmy, taka oferta, jaką dziś mamy dla naszych polskich klientów, jak najbardziej odpowiada także Kuwejtczykom.

A dziś „Uzdrowisko Nałęczów” oferuje zarówno pakiety lecznicze opracowane specjalnie dla biznesmenów, profilaktyczne kardiologiczne pakiety medyczne, wczasy profiloaktyczno-zdrowotne, zabiegi relaksacyjne, kosmetyczne, wczasy odchudzające, rehabilitacje po urazach aparatu ruchu, ofertę hotelową dla dwojga, a nawet romantyczny weekend ze śniadaniem. Wszystko dlatego, że na ośrodek składa się nie jeden a 10 obiektów. Wśród nich m.in. są: Stare Łazienki – centrum zabiegów wodnych, Willa „Uciecha” z ośmioma urzekającymi pokojami, Termy Pałacowe z bazą zabiegową SPA, salami konferencyjnymi i miejscami noclegowymi, a także szpital kardiologiczny, park zdrojowy i sanatoria.

Z pewnością „Uzdrowisko Nałęczów” może konkurować z innymi podobnymi europejskimi ośrodkami. Czy wygra? Wszystko ma się rozstrzygnąć we wrześniu. Warto trzymać kciuki.

Napisz do autorki: izabela.marczak@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...