
Zaledwie 1 procent pracujących Polaków szuka lepiej płatnego zajęcia. Pozostali boją się ryzykować i czekają na podwyżki. Według danych "Dziennika Gazety Prawnej", tylko 158 tysięcy z 16 milionów pracujących Polaków próbowało w II kwartale 2015 roku znaleźć zatrudnienie w miejscu, gdzie mogłoby liczyć na większe zarobki. To najmniej od 2000 roku. Przykładowo o 19 procent więcej osób szukało lepszej pracy w analogicznym okresie ubiegłego roku.
REKLAMA
– To zaskakujące, bo sytuacja na rynku pracy poprawiła się zdecydowanie. Wzrosła więc pewność zatrudnienia. A w takiej sytuacji mamy na ogół większą skłonność do zmiany miejsca pracy – ocenia w "Dzienniku Gazecie Prawnej" prof. Elżbieta Krysińska z Uniwersytetu Łódzkiego.
W lipcu bowiem ilość zatrudnionych wzrosła o 293 tysiące osób względem ubiegłego roku, a stopa bezrobocia zmalała o 1,7 procenta do 10,1. Dodatkowo według najnowszych danych Barometru Rynku Pracy o blisko 50 procent zmniejszyła się liczba Polaków obawiających się utraty pracy. Zdaniem ekspertów taka sytuacja sprawia, że pracownikom coraz łatwiej jest negocjować wyższe stawki przy zmianie pracy. Tym bardziej, że ponad 28 proc. pracodawców w Polsce planuje w najbliższych miesiącach nowe rekrutacje.
Dlaczego więc boimy się szukać nowej, lepiej płatnej pracy? Po pierwsze, trudno znaleźć pracodawcę, który zapłaci nam lepiej niż obecny. Potwierdzają to dane NBP - pomimo dobrej sytuacji na rynku pracy zaledwie 15 procent firm myśli o podwyżkach. Po drugie, bezrobocie w Polsce wciąż jest wysokie - na jedna ofertę przypada 17 niepracujących. - więc przedsiębiorcy wciąż mogą szukać nowych pracowników wśród bezrobotnych. Po trzecie pracodawcy zatrudniają obecnie głownie na umowy czasowe, a etatowi pracownicy boją się ryzykować utraty umowy bezterminowej nawet kosztem wyższego wynagrodzenia.
Napisz do autora: michal.budzynski@innpoland.pl
