
Na Dolnym Śląsku bezrobocie jest najniższe od 16 lat – w sierpniu wyniosło 9 proc. Wynika to z dużych inwestycji w tym regionie. Dlatego spada zainteresowanie firm stażami, ponieważ od razu chcą zatrudnić pracownika na stałe. Aby przyspieszyć ten proces, miesięcznie ściągają około 2,5 tys. obcokrajowców – głównie Ukraińców.
REKLAMA
Najlepiej od 16 lat
Pod koniec sierpnia w powiatowych urzędach pracy na Dolnym Śląsku zarejestrowanych było 101 tys. osób, a więc 9 proc. – najmniej od 1999 r. To o 20 tys. osób mniej niż w grudniu ubiegłego roku, a także o 27 tys. mniej niż w sierpniu 2014 r. Z kolei jeszcze na początku 2013 r. odsetek osób pozostających bez pracy wynosił 14,6 proc.
Pod koniec sierpnia w powiatowych urzędach pracy na Dolnym Śląsku zarejestrowanych było 101 tys. osób, a więc 9 proc. – najmniej od 1999 r. To o 20 tys. osób mniej niż w grudniu ubiegłego roku, a także o 27 tys. mniej niż w sierpniu 2014 r. Z kolei jeszcze na początku 2013 r. odsetek osób pozostających bez pracy wynosił 14,6 proc.
Jak wskazuje Maciej Sałdacz, wicedyrektor Powiatowego Urzędu Pracy we Wrocławiu – fakt braku rąk do pracy potwierdza nie tylko wzrost liczby ofert pracy, ale także wzrastające zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy – rocznie firmy z Dolnego Śląska zatrudniają około 30 tys. obcokrajowców.
Zamiast stażu etat
Ponadto ekspert zwraca uwagę, że coraz więcej pracodawców zależy na zatrzymaniu pracownika na dłużej lub natychmiastowym znalezieniu rąk do pracy. Dlatego spada zainteresowanie refundowanymi stażami, które w ubiegłych latach cieszyły się dużą popularnością. Z kolei urzędy pracy coraz częściej organizują bezrobotnym indywidualne szkolenia. Jak wskazuje Maciej Sałdacz, są one o wiele bardziej skutecznie niż zajęcia grupowe.
Ponadto ekspert zwraca uwagę, że coraz więcej pracodawców zależy na zatrzymaniu pracownika na dłużej lub natychmiastowym znalezieniu rąk do pracy. Dlatego spada zainteresowanie refundowanymi stażami, które w ubiegłych latach cieszyły się dużą popularnością. Z kolei urzędy pracy coraz częściej organizują bezrobotnym indywidualne szkolenia. Jak wskazuje Maciej Sałdacz, są one o wiele bardziej skutecznie niż zajęcia grupowe.
Jeszcze lepiej niż w całym regionie wygląda sytuacja w jego stolicy – Wrocławiu, gdzie stopa bezrobocia w sierpniu wyniosła 3,8 proc. To niemal tyle samo ile przed wybuchem kryzysu finansowego – w 2007 r. oscylowała na poziomie 3,7 proc.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: Onet.pl
