
Często słyszymy w mediach głosy mówiące o potrzebie wyrównania zarobków kobiet i mężczyzn. W tej sprawie apelują do pracodawców szefowie największych polskich przedsiębiorstw. To jednak tylko puste słowa. Na co dzień prezesi postępują zupełnie inaczej, co pokazuje raport "Wynagrodzenia zarządów i rad nadzorczych największych spółek giełdowych w 2014 roku" przygotowany przez firmę doradczą PwC. Okazuje się bowiem, że kobiety w zarządach polskich spółek giełdowych zarabiają aż o 52% mniej niż mężczyźni.
Autorzy raportu podkreślają jednak, że płace zarządzających największymi przedsiębiorstwami są odzwierciedleniem stanu polskiej gospodarki, a także wyników finansowych spółek, które kolejny rok z rzędu utrzymują się na bardzo podobnym poziomie. W 2014 roku wynagrodzenie osoby zasiadającej w zarządzie wzrosło średnio o 3%. Zarobki członka rady nadzorczej również utrzymują się na podobnym poziomie, jednak w porównaniu ze średnią płacą w zarządzie są przeraźliwie niskie.
Członkowie rad nadzorczych i zarządów otrzymują jednak coraz rzadziej premie. Ich udział w średnim wynagrodzeniu spadł nawet o 25%. Dlaczego tak się dzieje? – Mało agresywne podejście do kształtowania struktury wynagrodzeń [...] jest spójne z oczekiwaniami samych osób zarządzających, które w większości charakteryzuje niska skłonność do podejmowania ryzyka w odniesieniu do własnych wynagrodzeń” – czytamy w raporcie PwC.
Najwięcej zarabiają zarządzający spółkami medialnymi. Wysokie wynagrodzenie członkom rad nadzorczych i zarządów gwarantują również przedsiębiorstwa z branży telekomunikacyjnej, ubezpieczeniowej, a także bankowej. Rekordową pensję – wynoszącą ponad 8 mln zł – wypłacił sobie jednak biznesmen z zupełnie innej branży. Chodzi o Janusza Filipiak, prezesa informatycznego potentata Comarchu.
Robert Kujoth
doradca PwC
Napisz do autora: michal.budzynski@innpoland.pl
