
Silna marka jest w stanie przyciągnąć do firmy najlepszych specjalistów i ekspertów w danej branży. To oczywiste. Nowoczesne technologie, a także szeroko rozumiana innowacyjność pomagają organizacji zdobywać przewagę konkurencyjną również w obszarze efektywnej polityki personalnej. Jest jednak coś, co sprawia, że marka firmy na rynku pracy zyskuje jeszcze więcej - jest to sytuacja, w której można postawić wyraźny znak równości między wizerunkiem firmy na zewnątrz a rzeczywistością, jaka istnieje wewnątrz jej struktur.
O marce pracodawcy najwięcej wiedzą jej pracownicy O employer brandingu, a więc mówiąc najprościej o budowaniu marki pracodawcy, można usłyszeć na większości wiodących konferencji branżowych. Głównym celem działań skupionych wokół employer brandingu jest zbudowanie spójnego i pozytywnego wizerunku firmy jako idealnego pracodawcy zarówno w opinii obecnych i przyszłych pracowników firmy (employee branding) jak i partnerów biznesowych, klientów i udziałowców. Ale to właśnie pracownicy firmy mogą być jej najbardziej entuzjastycznymi ambasadorami lub wręcz odwrotnie - najsurowszymi sędziami - chętnie przekazującymi swoją negatywną opinię na zewnątrz.
Łatwo pokazać to na konkretnym przykładzie. Martyna, zachęcona ciekawym ogłoszeniem zapewniającym o świetnej atmosferze pracy, młodym, zgranym zespole i szerokich możliwościach rozwojowych zaaplikowała na stanowisko specjalisty w jednej z wiodących firm w sektorze finansowym. – Wszystko się zgadzało – opowiada – fajna strona z rozbudowaną zakładką „kariera”, kilka trafnych wypowiedzi pracowników zachwalających swoją pracę, dobrze opisany proces rekrutacji, nawet zamieszczony mały poradnik jak najlepiej zaprezentować się na rozmowie rekrutacyjnej. To wyglądało bardzo zachęcająco, dlatego wysłałam swoje CV - dodaje.
– Proces rekrutacyjny był 3-etapowy, ale w końcu się udało i dostałam pracę. Byłam wtedy bardzo szczęśliwa, że trafiłam do takiej firmy – podkreśla Martyna. Jednak czar szybko prysł. – Po 3 miesiącach pracy miałam już tyle obowiązków, zadań i deadlinów, że 10 godzin dziennie przed komputerem pracowniczym przestało już wystarczać i zaczęłam zabierać pracę do domu – żali się. W dodatku nad głową dźwięczały jak mantra słowa szefa: „Tutaj liczy się efekt, nie interesuje mnie jak go osiągniesz, ma być zrobione”. Zaczęłam więc zapominać, co znaczy odpoczynek, rodzina, znajomi i czym jest satysfakcja z pracy. Kiedy po jakimś czasie starsza koleżanka uświadomiła mi, że na obiecane w ogłoszeniu benefity trzeba pracować kilka lat zapaliło mi się czerwone światło. Znalazłam nową pracę i odeszłam z firmy – podsumowała Martyna.
Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service
EmployEE branding Poznanie perspektywy zespołu to bardzo ważny punkt wyjścia dla budowania i realizacji działań związanych z budową wizerunku pracodawcy. Ciekawe wnioski płyną z raportu pt. „Employer branding w Polsce 2014” przedstawionego przez HRM Institute jeśli chodzi o opinie pracodawców związane z odejściem najlepszych pracowników. Najczęstszą przyczyną jest wysokość zarobków (26%). Prawie tyle samo osób uznaje, że przyczyną zmiany pracy jest chęć rozwoju zawodowego i podejmowania nowych wyzwań (21%) oraz pojawienie się istotnych różnic pomiędzy wzajemnymi oczekiwaniami pracownika i firmy (20%). Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: ważną przyczyną rozstań pracownika z firmą są problemy we współpracy pracowników z przełożonymi (16%).
Krzysztof Inglot, Pełnomocnik Zarządu Work Service
"Zabierzcie nam 20 najlepszych pracowników, a Microsoft stanie się nieliczącą się firmą" To słowa Billa Gatesa, które świetnie odzwierciedlają to, co może stać się w firmie jeśli nie zadba ona o dobrą strategię employer brandingową i employee brandingową. Świetne wynagrodzenie, dodatkowe benefity, czy znakomicie wyposażone biuro niekoniecznie zatrzymają w firmie największe talenty. Coraz bardziej liczy się teraz to, co nazywamy kulturą organizacyjną. To swoista dusza firmy, jej osobowość, która świadczy o unikalności i niepowtarzalności każdej organizacji na tle innych.
Wspólne aspiracje, cele, dążenia, nadzieje i lęki mogą łączyć albo dzielić pracowników. W organizacjach, w których poniża się godność pracowników ("jak nie ty, to przyjdą kolejni"), dominuje lęk przed utratą pracy oraz konieczność "utrzymania się" za wszelką cenę. Z kolei tam, gdzie podejście do pracownika jest zindywidualizowane i gdzie patrzy się na ludzi jak na cenny kapitał firmy, w który trzeba inwestować, jest zupełnie odwrotnie. W takich firmach pracownicy nie tylko chcą i starają się cały czas mocno angażować w wykonywane obowiązki, ale przede wszystkim aktywnie podnoszą swoje kompetencje i chętnie chwalą się tym, gdzie i dla kogo pracują. To chyba najskuteczniejszy sposób na budowanie marki dobrego i solidnego pracodawcy.
Maciej Hassa, menedżer employer brandingu
Bezrobocie w Polsce wynosi obecnie 9,7% (dane wg GUS, wrzesień 2015 r.) i jest najniższe od dekad. Popyt na pracę przewyższa obecnie podaż a już dzisiaj są sektory i branże, w których zaczyna brakować wykwalifikowanych pracowników (IT, czy budownictwo). Dla pracodawców ta nowa rzeczywistość na rynku pracy staje się dużym wyzwaniem, a znaczenie odpowiedniej strategii employee brandingu będzie więc kluczowe.