Rodzice Diane Bryant myśleli, że zostanie ona fryzjerką.
Rodzice Diane Bryant myśleli, że zostanie ona fryzjerką. Fot. Anita Borg Institute / YouTube.com / youtu.be/fC7kZDD4lr4

W życiu należy podążać za swoją pasją? Nie każdy z nas może sobie na takie podejście pozwolić. Tak było w przypadku Diane Bryant, która w wyniku decyzji swojego ojca po ukończeniu 18 lat musiała wyprowadzić się z domu. W rezultacie zamiast gonić za marzeniami, postanowiła jak najszybciej zarabiać pieniądze. W tym celu została inżynierem. Po drodze musiała też nauczyć się przeklinać i pić czystą whiskey. Udało jej się – dziś jest jedną z najważniejszych osób w Intelu, który dzięki niej zarabia miliardy dolarów.

REKLAMA
Wejście w dorosłość poprzez bezdomność
Diane Bryant kieruje w technologicznym gigancie działem Data Center, dzięki któremu firma zarobiła w ostatnim kwartale 4,1 mld dolarów. Jednak droga, jaką musiała pokonać, aby osiągnąć tak silną pozycję w Dolinie Krzemowej, była bardzo nietypowa i wyboista, gdyż wiązała się z brutalnym wejściem w dorosłość.
Otóż ojciec Diane wyznawał surową zasadę, że dziecko, które ukończy 18 lat, musi sobie radzić całkowicie samodzielnie. W efekcie tej decyzji nastolatka musiała bardzo szybko wyprowadzić się z domu, aby kontynuować naukę. Jej rodzina myślała, że zostanie fryzjerką. Jednak kobieta postanowiła pójść zupełnie inną drogą. Zrobiła wszystko, aby dostać się do college’u. W ten sposób chciała osiągnąć niezależność finansową.
Pieniądze, przekleństwa i whisky
Na początku podjęła bezpłatną naukę na lokalnej uczelni. Ale nie była do końca pewna swojego wyboru, ponieważ ta ścieżka edukacji nie była gwarancją wysokich zarobków. Dlatego pod wpływem impulsu postanowiła przenieść się do UC Davis, gdzie zaczęła studiować inżynierię elektryczną. Jak przyznała żartobliwie Diane, wykonuje ten zawód wyłącznie dla pieniędzy.
Ale to oczywiście żart, gdyż bardzo szybko praca w Dolinie Krzemowej stała się dla Bryant tym, co chciałaby robić w życiu. Uwielbia rozwiązywać skomplikowane problemy oraz wymyślać nowe rozwiązania. Jak przyznaje, kocha dynamiczne tempo innowacji. Jednak na swoją pozycję musiała ciężko zapracować. Dlatego, że kiedy została zatrudniona w Intelu, jej współpracownikami byli prawie wyłącznie mężczyźni.
Ale Bryant się nie poddała i postanowiła zostać „jednym z facetów”. Jak przyznaje, w tym celu stała się bardziej agresywna i nauczyła się m.in. przeklinać i pić „czystą whisky. W rezultacie stała się bardziej stanowczą osobą. Dzięki temu dziś jest jedną z najważniejszych person w Intelu, a także należy do grona najbardziej wpływowych kobiet w Dolinie Krzemowej.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl