Niewłaściwe rady i błędne przekonania mogą zniszczyć naszą karierę już na starcie.
Niewłaściwe rady i błędne przekonania mogą zniszczyć naszą karierę już na starcie. Fot. Youtube/Duke of Con Dao/http://skroc.pl/18a81

Duża część ludzi często przecenia znaczenie nieistotnych rzeczy, które w rzeczywistości nie mają korzystnego wpływu na ich życie zawodowe. Wielokrotnie nie doceniamy też pomysłów i strategii, które naprawdę mogą wpłynąć na nas pozytywnie. Oto 7 banalnych przekonań, które mogą czkawką odbić się na naszej karierze.

REKLAMA

1. „Jestem zajęty” zamiast „robię jedną rzecz na raz”

To, że coś robimy tak naprawdę nie oznacza, że faktycznie działamy. Dlatego, że wiele osób wpadło w pułapkę wielozadaniowości, która wprowadza w ich życie chaos i prowadzi do przepracowania. Chociaż pozornie pracują, to nieefektywnie.
Jak w tym słynnym dowcipie, kiedy kierownik pyta budowlańca: „Panie, co pan tak latasz z pustymi taczkami?”, a pracownik odpowiada: „A bo tyle roboty, że nie ma czasu załadować”. Taka postawa nie przynosi żadnych rezultatów. Dlatego lepiej zawsze się skoncentrować na wykonaniu jednego zadania w określonym czasie. Wtedy znajdziemy chwilę, kiedy nie będziemy musieli być „zajęci”.

2. „Dyplomy i certyfikaty” zamiast „odwagi i kreatywności”

Oczywiście w przypadku niektórych zawodów, jak lekarz czy prawnik, fachowa wiedza ma ogromne znaczenie. Ale duża część ludzi studiuje na kierunkach, które kompletnie ich nie interesują. Poświęca czas na zdobywanie wiedzy teoretycznej w ogóle zapominając o praktyce. W rezultacie zdobywa dyplom, który w rzeczywistości nie jest nie tylko gwarancją, ale nawet przepustką do sukcesu.

3. Bycie liderem zamiast „dobrym kolegą”

Obecnie panuje moda na „bycie liderem”. Jednak po pierwsze, w sprawnie działającej drużynie może on być tylko jeden. Po drugie, nie każdy z nas ma predyspozycje do tej roli. Wreszcie po trzecie, każdy ma jakieś ograniczenia – nawet lider. Dlatego jego rolą jest jak najlepsze wykorzystanie umiejętności poszczególnych członków zespołu do potrzeb firmy. Bycie z nimi w dobrych relacjach przyniesie znacznie lepsze efekty niż uporczywe stawianie swojego zdania na pierwszym miejscu.

4. „Nieograniczona wolność” zamiast „ograniczeń”

W rzeczywistości ograniczenia zwiększają nasz rozwój zamiast go hamować. Dlatego, że pozwalają skupić się na tym, co istotne. Oznacza to, że kiedy musimy wykonać jakieś zadanie, należy wyeliminować z naszego otoczenia elementy, które mogłyby odwrócić naszą uwagę. Takie, jak np. włączone powiadomienia w smartfonie czy otwarta skrzynka mailowa. W ten sposób dzięki ograniczeniom nasz umysł odzyska upragnioną wolność.

5. „Oglądanie wiadomości” zamiast „czytania starych książek”

Codziennie jesteśmy bombardowani natłokiem informacji. Inna sprawa, że często są one nieistotne i bezużyteczne. Ale sami się na nie skazujemy, wielokrotnie oglądając w ciągu dnia kilka wydań telewizyjnych wiadomości albo co parę godzin czytając serwisy informacyjne. Lepiej zagospodarować ten czas na przeczytanie książek, w których możemy zdobyć wartościową dla nas wiedzę.

6. „Odkrywanie nowych rzeczy” zamiast „opanowania podstaw”

Wielokrotna zmiana strategii i stosowanie nowej taktyki nie sprawi, że uda nam się uniknąć konieczności wykonania rzetelnej pracy. Bez niej i tak nie osiągniemy satysfakcjonujących efektów. Jeżeli np. chcemy lepiej opanować dany język obcy, to należy jak najwięcej w nim mówić. Bez konsekwencji w działaniu będzie to po prostu niemożliwe.

7. „Zwycięstwo” zamiast „poprawy wyników”

Aktualnie panuje trend, aby natychmiast osiągnąć sukces. W efekcie ludzie oczekują od siebie natychmiastowych wyników. Taka postawa prowadzi do frustracji. Bez opanowania podstaw nie da się uzyskać spektakularnych zwycięstw. Zamiast niepotrzebnie poddawać się tej złej presji, lepiej skoncentrować się na systematycznym doskonaleniu poszczególnych umiejętności. A pozytywne efekty wkrótce staną się zauważalne.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl