Bez dobrze zmotywowanego pracownika firma nie osiągnie sukcesu. Szefowie uciekają się wiec do najbardziej wyrafinowanych pomysłów zachęcania podwładnych do pracy
Bez dobrze zmotywowanego pracownika firma nie osiągnie sukcesu. Szefowie uciekają się wiec do najbardziej wyrafinowanych pomysłów zachęcania podwładnych do pracy Fot. Michael Coghlan / http://bit.ly/1ljf0rp

Z niewolnika nie ma pracownika. Nie budzi wątpliwości, że na wydajność pracy w przedsiębiorstwie wpływa motywacja wykonujących ją pracowników. A ich potrzeby wcale nie sprowadzają się tylko do odebrania co miesiąc wypłaty. Pieniądze to nie wszystko i z czasem nawet podwyżka nie stanowi już wystarczającego bodźca do lepszej pracy. Potrzeba innych zachęt. Wydaje się to rozumieć chińscy przedsiębiorcy, którzy stają się coraz bardziej „kreatywni” w motywowaniu swoich pracowników.

REKLAMA
Każdy wie, że wielogodzinne siedzenie w biurze wywołuje ból pleców. Ale który przedsiębiorca stara się temu zaradzić? Jak się okazuje, właściciel jednej z firm informatycznych w Szanghaju, który zatrudnił masażystki, by te przyniosły ulgę zbolałym kręgom szyjnym zapracowanych programistów.
Równie oryginalny pomysł na zwiększenie motywacji swoich podwładnych ma szef innej firmy z branży IT. Do swojego przedsiębiorstwa wprowadził cheerleaderki, które mają rozluźnić atmosferę w pracy, prowadząc z pracownikami niezobowiązujące rozmowy i uczestnicząc w dostępnych na miejscu rozrywkach takich jak gra w tenisa stołowego.
Nic jednak nie przebije pomysłu firmy informatycznej z Pekinu, która najlepszym pracownikom oferuje tak luksusowe nagrody jak zagraniczne wycieczki, samochody marki Porsche, a nawet możliwość intymnego spotkania z japońską aktorką grającą w filmach... pornograficznych.
Ekspert z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, Marcin Pomianowicz-Bartkowiak, który specjalizuje się w zagadnieniach związanych z doborem pracowników, organizacją i podziałem pracy, twierdzi, że metody pozapłacowego motywowania pracowników w każdym indywidualnym przypadku muszą zostać rozważnie przemyślane przez kierownictwo firmy i przede wszystkim podążać za wysokością wynagrodzenia.
Marcin Pomianowicz-Bartkowiak
Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu

Podane przykłady należy jednak uznać za dość ekstrawaganckie i nie przez przypadek dotyczące jednej, mimo wszystko, specyficznej grupy zawodowej. Nie ma co ukrywać, że w pierwszej kolejności pracownicy muszą mieć poczucie adekwatności poziomu wynagrodzeń do wkładu pracy i dopiero kiedy to jest zapewnione można poważnie zastanawiać się nad różnymi innymi sposobami na motywowanie. W branżach, gdzie wynagrodzenie jest wysokie a benefity wystandaryzowane, takie oryginalne podejście może stanowić dobry bodziec i magnes dla kandydatów do pracy. Żeby jednak było to motywujące niezwykle istotna jest znajomość preferencji podwładnych – bo coś co może wydawać się interesujące dla szefa wcale nie musi być tak odebrane przez pracowników.

W naszej polskiej rzeczywistości motywacja pracowników nie przyjmuje aż tak skrajnych form jak w Chinach. Przykładowo, najlepszy pracodawca, za jakiego uchodzi w naszym kraju firma programistyczna Netguru, z której założycielem przeprowadziliśmy niedawno wywiad, wydziela dla pracowników w swoim biurze miejsca do odpoczynku z hamakiem, wygodnymi kanapami i dostępem do takich atrakcji jak konsola video czy stół do gry w piłkarzyki.

źródło: ChinyToLubię!

Napisz do autora: dawid.wojtowicz@innpoland.pl