W Japonii kobiety nie są mile widziane na kierowniczych stanowiskach w biznesie.
W Japonii kobiety nie są mile widziane na kierowniczych stanowiskach w biznesie. Fot. scion_cho/http://skroc.pl/5e8f4/flickr.com CC_BY/http://skroc.pl/9ffbb

Rząd Japonii miał ambitny plan zwiększenia odsetka kobiet zasiadającego w zarządach firm z 8 do 30 proc. w roku 2020. Jednak życie brutalnie go zweryfikowało. Biuro równości płci w tym kraju poinformowało, że postanowiło zmniejszyć ten próg do bardziej realnych 7 proc. do 2021 roku.

REKLAMA
Władze Japonii od lat usilnie dążyły do zwiększenia liczby kobiet na wysokich stanowiskach w firmach. Jeszcze w 2003 roku ówczesny premier Junichiro Koizumi przyjął ambitny cel, aby do 2020 roku 30 proc. pań pełniło kierownicze funkcje. Z kolei aktualny szef rządu Shinzo Abe także silnie popierał ten pomysł, czyniąc go jednym z głównych punktów swojej polityki gospodarczej.
logo
Ambitny plan premiera Shinzo Abe spalił na panewce. Fot. Hudson Institute/http://skroc.pl/6d86e/flickr.com CC-BY/http://skroc.pl/8ce73
Rząd płaci za zatrudnianie kobiet, a biznes odrzuca tę ofertę
Jednak od dawna dochodziły sygnały, że ten plan to jedynie sfera marzeń. W kwietniu ubiegłego roku ministerstwo pracy obiecało płacić firmom za przyjmowanie kobiet na wysokie stanowiska. Ale już we wrześniu resort przyznał, że ta inicjatywa cieszy się znikomym zainteresowaniem przedsiębiorstw.
W międzyczasie sejm w sierpniu 2015 roku uchwalił, że duże przedsiębiorstwa oraz organy władz centralnych i lokalnych powinny ustalić cele liczbowe zatrudnienia i awansu kobiet, jakie zamierzają zrealizować do końca marca.
Firmy – plan rządu jest nierealny
Jednak Carlos Ghosn, dyrektor generalny Nissana stwierdził, że najbardziej realistyczny cel w przypadku jego koncernu to 10 proc. pań na kierowniczych stanowiskach do końca marca 2017 roku.
logo
Carlos Ghosn, dyrektor generalny Nissana szybko ostudził zapał japońskiego rządu. Fot. Hervé Corcia/http://skroc.pl/df511/flickr.com CC_BY/http://skroc.pl/01d07
Aktualnie w Japonii tylko 8 proc. wysokich stanowisk zajmują kobiety według badania Grant Thornton. Dla porównania światowa średnia wynosi 22 proc. Z kolei w Polsce ten odsetek to 37 proc. – o czym pisaliśmy w INNPoland. Natomiast w zarządach 30 największych firm w Kraju Kwitnącej Wiśni zasiada zaledwie 3,1 proc. pań.
Dlatego biuro ds. równości płci poinformowało w ubiegłym tygodniu, że zredukowało plan zasiadania przedstawicielek płci pięknej w zarządach firm z 30 proc. do 2020 roku, do zaledwie 7 proc. do końca 2021 roku.
Kobiety w ciąży „sprawiają kłopoty”
Jak wskazuje portal quartz.com, kultura japońska jest głęboko seksistowska. W efekcie jedną z głównych przyczyn niechęci wobec kobiet zajmujących wysokie stanowiska jest ich zachodzenie w ciążę. Według sondażu opublikowanego przez ministerstwo pracy, prawie połowa pracujących pań jest oskarżana przez pracodawców o „sprawianie kłopotów” w czasie spodziewania się dziecka.
logo
W Japonii społeczeństwo naciska, aby kobiety pełniły dawno temu przypisane im role, zamiast robić karierę w biznesie. Fot. mrhayata/http://skroc.pl/38db8/flickr.com CC_BY/http://skroc.pl/5e7f9
W rezultacie kobiety w Japonii muszą często wybierać – dziecko lub kariera. Do tego starzejące się społeczeństwo w tym kraju nakłada na nie presję, aby zamiast myśleć o pracy, pełniły rolę opiekunek dla starzejących się członków rodziny.
Z kolei przewodnicząca japońskiej sieci kobiet innowacyjnych Yukako Uchinaga uważa, że aby zwiększyć rolę kobiet na rynku pracy, nie powinny one pracować w sztywnych godzinach. Zamiast tego firmy mogą zaproponować im elastyczny czas pracy oraz zapewnić możliwość telepracy. Tak, aby były rozliczane nie z przesiadywania w biurze, a z wykonanych zadań. W efekcie łatwiej byłoby im pogodzić pracę z prowadzeniem domu.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl