Unitra stworzyła opaskę, która pozwoli sterować domem i mierzyć własną aktywność fizyczną

Opracowanie opaski na bazie tzw. internetu rzeczy jest możliwe dzięki współpracy ze startupem Oort z Wrocławia.
Opracowanie opaski na bazie tzw. internetu rzeczy jest możliwe dzięki współpracy ze startupem Oort z Wrocławia. Fot. Youtube/legitreview/http://skroc.pl/65072
Słynna polska marka Unitra wypuściła na rynek pierwszy swój produkt związany z tzw. internetem rzeczy – elektroniczną opaskę SmartBand U1. Stało się to możliwe dzięki współpracy z polskim startupem Oort z Wrocławia, którego system inteligentnych domów został wybrany przez firmę Gartner jednym z trzech najciekawszych tego typu rozwiązań na świecie.

Oort specjalizuje się także w przemianie elektronicznych urządzeń innych firm w „inteligentne”. Tak właśnie było z opaską SmartBand U1. Dzięki użyciu technologii Bluetooth, stanowi ona część inteligentnego systemu stworzonego przez startup z Wrocławia, za pośrednictwem którego użytkownik może wywołać w nim dowolną akcję.

Oznacza to, że za pomocą opaski można np. zdalnie sterować ogrzewaniem lub oświetleniem w swoim domu. Urządzenie umożliwia także mierzenie własnej aktywności fizycznej. Pozwala też m. in. monitorować stan spalonych kalorii czy przebytego dystansu. U1 zapewnia również możliwość mierzenia jakości snu czy odczytywania maili lub SMS-ów. Cena produktu ma wynieść 249 złotych.

Przypomnijmy, że na łamach INNPoland o reaktywacji Unitry pisaliśmy 2 miesiące temu. Jest możliwa dzięki współpracy firmy Unito, która jest licencjobiorcą słynnej w PRL marki – z Oort. Opaska SmartBand U1 jest pierwszym produktem stworzonym w jej wyniku na bazie tzw. internetu rzeczy.

Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl

Źródło: Evertiq.pl
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.