
Apple zatrudnił ponad 800 inżynierów tylko do pracy nad najczęściej używaną przez użytkowników iPhone’ów funkcją – aparatem. Co skłoniło firmę do ponoszenia tak dużych nakładów finansowych na opracowanie zaledwie jednego elementu?
REKLAMA
Przede wszystkim fakt, że aparat w iPhone’ach składa się z aż 200 drobnych elementów. Do tego zrobienie jednego zdjęcia wymaga wykonania przez smartfon 24 miliardów operacji – wyjaśnił w rozmowie z „60 Minutes” Graham Townsend, dyrektor nadzorujący ten projekt w Apple.
Inżynierowie firmy z Cupertino szczególnie pracują nad przeciwdziałaniem drżenia ludzkich rąk w czasie wykonywania zdjęcia. W tym celu wewnątrz aparatu zainstalowano 4 małe przewody – każdy szerokości połowy ludzkiego włosa. Tworzą one tzw. mikrozawiesiny, dzięki którym smartfon jest bardziej odporny na drżenie dłoni, co pozwala wykonywać lepszej jakości fotografie.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: "60 Minutes"
