Miała być "sztuczna pszczoła", jest szafka na kółkach. Jak rzeczywistość wpływa na prace naukowe

Dr inż. Rafał Dalewski zaczął pracę nad B-Droidem z powodu zmniejszającej się w ostatnich latach populacji pszczół.
Dr inż. Rafał Dalewski zaczął pracę nad B-Droidem z powodu zmniejszającej się w ostatnich latach populacji pszczół. Fot. Michał Zagórny / INNPoland.pl
YouTube zaczynał jako serwis randkowy, Twitter był platformą do podcastów, a Instagram łączył w sobie założenia FourSquare i gier strategicznych. W biznesowym żargonie z Doliny Krzemowej nagłe zmiany strategii nazywamy „pivotem”. Swój pivot przeżył również jeden z projektów powstających na Politechnice Warszawskiej – B-droid, czyli „sztuczna pszczoła.” Postanowiłem odwiedzić twórców projektu, ponieważ według wstępnego harmonogramu, powinni niebawem mieć gotowy działający prototyp.


O „autonomicznym układzie do mechanicznego zapylania roślin” po raz pierwszy usłyszeliśmy w roku 2012. Media informowały o planach stworzenia roju mechanicznych, inteligentnych pszczół. Wówczas stworzenie „sztucznej pszczoły” było możliwe m.in. dzięki otrzymaniu przez twórców urządzenia dofinansowania w kwocie 1,1 mln złotych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w ramach programu Lider. W kolejnych latach regularnie pojawiały się artykuły na temat powstawania w Polsce robotycznych insektów, które mają uratować świat przed zagładą.


– Jednym z powodów, dla których rozpocząłem prace nad naszym układem były informacje o zmniejszającej się liczbie pszczół na świecie – tłumaczy mi dr inż. Rafał Dalewski z Instytutu Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej Politechniki Warszawskiej.

Prace polskich naukowców pobudzały naszą wyobraźnię. Miniaturowe drony, które miałyby zapobiec naturalnej katastrofie miałyby pochodzić z Polski? Brzmiało pięknie.

Dlatego nie kryłem zdziwienia, gdy dr Dalewski wprowadził mnie do pracowni, by pokazać urządzenie, nad którym pracuje aktualnie jego zespół. – To nasz „flagowy produkt” – powiedział. Przede mną stała... szafka na kółkach spod której wystawała karta papieru z doklejonymi i narysowanymi kwiatkami.

Z nieba na ziemię
Co poszło nie tak? – Mieliśmy już prawie gotowego miniaturowego drona ze wszystkimi algorytmami. Problemem okazały się dostępne czujniki. Ograniczony zakres pomiaru sprawiał, że urządzenie po chwili zaczynało latać tam gdzie chciało – tłumaczy mi dr Dalewski. Dodaje, że prace nad latającym urządzeniem do zapylania roślin wciąż trwają, ale daleko im jeszcze do satysfakcjonującego poziomu.

Dlatego obecnie testują różnego rodzaju większe konstrukcje, w tym m.in. wielowirnikowce. W tych przypadkach można pozwolić sobie na większe i cięższe komponenty. – Wciąż jednak trudno na przykład o dobrej jakości kamery. I nie chodzi wcale o rozdzielczość – mówi mi dr. Dalewski.


Dr Dalewski przypomina, że na Harvardzie trwają prace nad podobnym projektem, czyli RoboBee. Nie wierzy jednak w możliwości zapylania przez brytyjskie urządzenie. – Założenia projektu są bardzo podobne do naszego, ale konstrukcja jest niepraktyczna w warunkach poza laboratorium – słyszę.
Jak działa pszczoła
Wynalazca przekonuje mnie, że najważniejsze w całym projekcie było opracowanie odpowiednich algorytmów, które pozwolą narzędziom na odnajdywanie i rozpoznawanie kwiatów. A ten jest gotowy. Kamery skanują okolicę, wychwytują podobne do siebie punkty, a następnie tworzą pewnego rodzaju trójwymiarową siatkę.

Urządzenie miałoby następnie, najprawdopodobniej za pomocą miniaturowych miotełek zbierać pyłek z kwiatów i przenosić go do kolejnych. – W ten sposób działa ręczne zapylanie. Poza tym same pszczoły działają przecież dość chaotycznie, a pyłek przenoszą przypadkiem – mówi dr Dalewski.
Dojechać do mety
O co chodzi w takim razie z „szafką na kółkach”? – Tego rodzaju rozwiązanie sprawdza się o wiele lepiej w przypadku roślin rosnących w grządkach, dość równomiernie i blisko ziemi. Tak jest na przykład z truskawkami. Rzepak to dość skomplikowana roślina, bo ma wiele, bardzo małych kwiatków – tłumaczy mi dr Dalewski.

– Może przejedziemy nim kawałek? – dr Rafał Dalewski pyta jednego z członków swojego zespołu, który analizował akurat pracę algorytmu. Maszyna nie chciała jednak reagować na sygnały wysyłane z konsolowego pada. – Ktoś musiał wczoraj coś poprzestawiać – słyszę od młodego pomocnika. Nie dość, że zobaczyłem projekt, którego się nie spodziewałem, to nie chce prawidłowo działać. A wizytę w pracowni zapowiadałem przecież z wyprzedzeniem
Podobno prace nad jeżdżącą wersją systemu mają być już na ukończeniu. – Obecnie szukamy inwestora, ale będziemy potrzebować wymiernych wyników. Również po to, żeby przekonywać innych do tego rozwiązania – mówi mi naukowiec. – Jeśli jeden rolnik dzięki naszemu wynalazkowi zwiększy swoje zbiory o 30 proc. to będzie to znak, że warto. Dla jednej osoby może to być nawet 1500 złotych z 1 ha więcej – mówi dr Dalewski.

Zespół opracowuje również model jeżdżący na szynach, który sprawdzać ma się na przykład w szklarniach. – Liczymy na to, że w tym roku uda nam się znaleźć inwestora i opracować urządzenie skierowane na rynek – mówi naukowiec.

A robotyczna pszczoła? Na razie pozostaje w sferze science fiction, i trzeba mieć nadzieje, że zaczyna być bliżej nauki niż fikcji. Życie czasami boleśnie weryfikuje projekty naukowe.

Napisz do autora: adam.turek@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Są zarzuty dla zamieszanych w aferę SK Bank Wołomin. Jeden z największych przekrętów ostatnich lat
0 0Tak kantują turystów Holendrzy. Ujawniono skandal na kwiatowym targu
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła