Praca szuka człowieka, czyli 1300 zł dla wykwalifikowanego pracownika. Nic, tylko składać CV

Polscy inżynierowie są coraz bardziej cenieni na Zachodzie, w Polsce często trafiają na kiepskie oferty pracy.
Polscy inżynierowie są coraz bardziej cenieni na Zachodzie, w Polsce często trafiają na kiepskie oferty pracy. 123RF
Dziwicie się, że polscy inżynierowie często emigrują za chlebem na Zachód? Może nie byłoby tylu wyjazdów, gdyby nie takie „oferty” pracy. Firma z Lęborka, Zakład Usług Narzędziowych Branży Metalowej, proponuje pracę dla konstruktora-informatyka za... 1850 zł brutto. Zawód: konstruktor maszyn form wtryskowych.


ZUN BM to firma produkcyjno-usługowa, zajmuje się m.in. tworzeniem wykrojników, tłoczników i form wtryskowych, a także obróbką tokarską, frezerską czy szlifierską.

Wśród wymagań stawianych kandydatowi jest wykształcenie wyższe (dopuszczany licencjat) i znajomość języka angielskiego w stopniu dobrym w mowie i piśmie. Z innych wymagań m.in. umiejętność nadawania znaku CE, czyli umieszczona na wyrobie deklaracja producenta, że produkt spełnia wymagania dyrektyw tzw. Nowego Podejścia Unii Europejskiej. Mówiąc najprościej: to skomplikowana procedura, jest wiele szkoleń na polskim rynku uczących oznakowania CE.

Ta oferta to nie są żarty. Zadzwoniliśmy do właściciela firmy ZUN BM, by zapytać, czy rzeczywiście proponuje od 1850 zł brutto, czyli około 1300 zł netto dla inżyniera. Oto co powiedział nam Marcin Bodnar. – Proszę pana, to jakieś nieporozumienie. Wypisywane są tam bzdury i głupoty – mówi w rozmowie z INN:Poland. Dopytujemy, co rozumie przez głupoty. – Głupoty wypisują ci ludzie z portali z ogłoszeniami o pracę. To płaca minimalna: w zależności od tego jakie kandydaci mają wykształcenie i doświadczenie – odpowiedział.
Pytamy, czy wypełniał formularz z ofertą, gdzie płaca rzeczywiście wynosi od 1850 zł w górę. Zapadło znaczące milczenie, po czym pan Bodnar stanowczo powiedział: „jeżeli człowiek nie będzie miał doświadczenia, a będzie chciał się nauczyć, to ja za 1300 zł mogę mu zaoferować swoją wiedzę i naukę, a inżynier będzie zarabiał około 5000 zł”.

Próbowaliśmy zapytać, czy chodzi o pensję brutto czy netto, pan Bodnar nie dał nam dokończyć, bo rzucił słuchawką. Bardzo dziwne, że pan Bodnar w żadnym z ogłoszeń (a jest ich w internecie sporo) nie zaznaczył, że 1300 zł netto jest dla osób bez żadnego doświadczenia, które mają się uczyć. Nic nie ma o żadnych praktykantach ani stażystach. W ogłoszeniach stoi jak wół: „konstruktor-informatyk”, wymagania: jak wyżej.


Milczenie jest złotem.

Napisz do autora: rafal.badowski@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili