
Matka, która zaciągnęła chwilówkę. Organizacje pozarządowe, biblioteki, przypadkowi użytkownicy – grono "ofiar" krakowskiej fotografki, która z copyright trollingu uczyniła dochodowy biznes, jest naprawdę szerokie. Opisujemy najbardziej wstrząsające historie.
Ten ostatni szybko jednak zmaterializował się w życiu pracowników bibliotek i wystosował roszczenie w wysokości ponad 18 tysięcy złotych. W budżecie takich instytucji, jak nietrudno się domyślić, takich pieniędzy nie ma. Dyrektorzy obawiali się skandalu i nie mieli środków na prawników.
Mechanizm copyright trollingu krok po kroku
1. Zrób zdjęcie znanej osoby, opublikuj je w sieci.
2. Czekaj, aż ktoś nieświadomie użyje tego zdjęcia.
3. Poprzez kancelarię prawną wyślij wezwanie do zapłaty na dużą kwotę.
4. Złóż zawiadomienie na policję.
5. Nie zgadzaj się na żadne negocjacje.
6. Podpisując ugodę zadbaj o klauzulę niejawności.
7. Czekaj na kolejnych nieświadomych użytkowników.
Napisz do autora: tomasz.staskiewicz@innpoland.pl
