W branży meblarskiej panuje ostra konkurencja. Teraz włączył się do niej rząd, blokując zagranicznego inwestora.
W branży meblarskiej panuje ostra konkurencja. Teraz włączył się do niej rząd, blokując zagranicznego inwestora. Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta

Austriacka firma w Polsce ma kłopoty: rząd nie chce jej wpuścić do Specjalnej Strefy Ekonomicznej, ani dorzucić grantu do planowanej inwestycji. „(...) Informuję, że inwestycja Grupy Egger po raz drugi (raz w 2015 r., następnie w 2016 r.) nie uzyskała rekomendacji Międzyresortowego Zespołu do udzielenia pomocy z Programu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2013” – napisali urzędnicy MR w jednym z ministerialnych dokumentów. Powód? „Konkurencja firmy dla polskich podmiotów oraz negatywne oddziaływanie inwestycji na środowisko naturalne”.

REKLAMA
Egger to średniej wielkości austriackie przedsiębiorstwo rodzinne z miejscowości St. Johann w Tyrolu. Firma już od dłuższego czasu przymierzała się do tego, by nad Wisłą – a konkretnie w Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej – wybudować zakład płyt – inwestycję wartą 789 mln zł i mającą docelowo zatrudnić kilkaset osób. Polscy urzędnicy postanowili jednak zablokować Austriaków: zarówno jeżeli chodzi o dostęp do grantów na takie inwestycje (co się już zdarzało), jak i w staraniach o możliwość zainwestowania w SSE (co jest akurat działaniem bezprecedensowym).
„Puls Biznesu”, który pisze o kłopotach austriackich biznesmenów, wytyka też, że w tym samym czasie polski potentat branży meblarskiej – firma Forte – świętuje sukces projektu, uderzająco podobnego do austriackiego: w Suwalskiej Specjalnej Strefie Ekonomiczne rusza budowa fabryki mebli i płyty wiórowej warta prawdopodobnie około 700 mln zł. Na przecinaniu wstęg i okolicznościowych uroczystościach ma się pojawić z gospodarską wizytą premier Mateusz Morawiecki. Forte może też liczyć na grant wielkości ponad 57 mln zł.
Eksperci wypowiadający się na łamach gazety nie zostawiają na działaniach ministerstwa suchej nitki i przestrzegają, że Egger mógłby Polskę zaskarżyć w Komisji Europejskiej za łamanie przepisów o swobodzie konkurencji oraz protekcjonizm. Dla Polski mogłoby to oznaczać konieczność zapłacenia wysokich kar.
„Teza o protekcjonizmie i nierównym traktowaniu inwestorów jest nieprawdziwa” – odbija piłeczkę resort Mateusza Morawieckiego. – „Każdy projekt ma indywidualny charakter i jest poddawany szczegółowej analizie Międzyresortowego Zespołu ds. Inwestycji o Istotnym Znaczeniu dla Gospodarki Polskie, w skład którego wchodzą przedstawiciele dziesięciu ministerstw, kancelarii premiera i UOKiK. Po raz pierwszy zespół analizował ofertę grupy Egger jeszcze w październiku 2015 r.” – kwitują urzędnicy.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl


Źródło: Puls Biznesu