
Ahoj przygodo! Dodajesz sobie otuchy po tym jak rozpowiedziałeś wszystkim znajomym, że już za chwilę, już za momencik, pożegnasz się ze swoją dotychczasową pracą i wkroczysz na zupełnie obce, ale jakże ekscytujące pole programowania. Zapisujesz się więc na wszystkie możliwe kursy. A że Mark Zuckerberg, Bill Gates i inni internetowi celebryci w swoim przekonywaniu, że “kodować każdy może” są bardzo sugestywni, specjalnych obaw co do swoich możliwości raczej nie masz - i słusznie. Problem w tym, że dzisiaj na samej znajomości Htmla daleko nie zajedziesz, a o mitycznych programistycznych uposażeniach możesz zapomnieć, dopóki nie opanujesz szeregu innych umiejętności.
Prowadzimy webinary, na których tłumaczymy jak najlepiej zaprezentować swoje umiejętności, ale też jak ustalić cenę za swoje usługi. Uczymy odpowiadać na zapytania i propozycje pracodawców. Prowadzimy kursantów przez wszystkie etapy, łącznie z tym ostatnim, czyli raportowaniem i wysyłaniem gotowych zleceń.
W realnym świecie nierzadko mamy do czynienia z mało rzetelnymi pracownikami, którzy po tym, jak coś zepsują - pakują manatki i ślad po nich ginie. Na UpWork panuje pełna transparentność. Jeśli chcemy tam zaistnieć, musimy całą komunikację prowadzić w sposób widoczny - to wynika z regulaminu. Pracodawca opisuje każdego pracownika, a pracownik musi mieć tego świadomość.
Artykuł powstał we współpracy z firmą Provident.