Sebastian Kulczyk: startup to ciężka harówka, ale to nie pieniądze są głównym problemem

Sebastian Kulczyk, twórca akceleratora InCredibles. W finale pilotażowej edycji programu znalazło się pięć startupów
Sebastian Kulczyk, twórca akceleratora InCredibles. W finale pilotażowej edycji programu znalazło się pięć startupów Fot. Natemat.pl
W segmencie opieki i wsparcia dla startupów nie był pierwszy, ale z miejsca zmienił krajobraz startupowy. Jego nazwisko otwiera wiele drzwi. Niektóre wręcz wyważa. InCredibles był najbardziej rozchwytywanym akceleratorem dla startupów w historii tego kraju. Sebastian Kulczyk w rozmowie z INN:Poland opowiada, jak ważny dla młodych przedsiębiorców jest mentoring. Okazuje się, że nawet ważniejszy od pieniędzy.

Przy starcie InCredibles wspomniał pan, że to nie pieniądze, a mentalność jest w Polsce problemem. Widać oznaki poprawy?

Co prawda pieniądze zawsze mogą być problemem, jeśli nie są szukane w odpowiednich miejscach lub nie są odpowiednio wydawane, ale rzeczywiście kwestia finansowania projektów jest dziś coraz łatwiejsza. Coś, czego wciąż bardzo brakuje, to odpowiedni mentoring, przygotowanie projektów. To było naszym celem - stworzenie dedykowanego programu dla ekosystemu start-upów. Takiego, który pomoże im rozwinąć skrzydła i zmierzyć się z problemami.

Mentoring jest ważniejszy od pieniędzy?

Dofinansowanie naturalnie jest potrzebne, ale tak naprawdę czasem może wręcz utrudnić życie, jeśli przedsiębiorca nie wie, jak je spożytkować. Nam chodziło o to, by pokazać im, gdzie czekają na nich pułapki, na co powinni zwrócić uwagę, żeby zwiększać swoją konkurencyjność, jak rozwiązywać problemy oraz – co jest bardzo ważne – jak nawiązywać kontakty, które potem można przekuć w relacje biznesowe lub inwestorskie.
Co sprawia większe trudności twórcom start-upów – ocena atrakcyjności biznesowej swoich pomysłów czy próby odnalezienia się w meandrach prowadzenia własnego biznesu?

Myślę, że to drugie. Prowadzenie biznesu to coś, z czym niektórzy się wcześniej zetknęli, dla innych to zupełna nowość. Dobre pomysły to coś, co charakteryzowało wszystkie projekty w InCredibles. Praktycznie każdy z przedsiębiorców odnalazł swoją ciekawą niszą, w której chce się realizować. Jednakże największe braki widzieliśmy po stronie operacyjnej.


Jakie dokładnie?

Znajomość rynku, wiedza, jak rozwijać projekt, jak radzić sobie z problemami. InCredibles to program szyty na miarę, więc do każdego projektu staraliśmy się podejść indywidualnie, tak dobrać mentorów i inwestorów, by przedsiębiorcy mogli się rozwinąć. Ten program nie rozwiązał wszystkich przeciwności, ale pokazał kierunki i sposoby ich pokonywania. Start-up to ciężka harówka, bo każdy dużo ryzykuje, to wymaga stuprocentowego poświęcenia czasu i pieniędzy. Tylko i wyłącznie takie poświęcenie daje szanse na sukces. Łatwo nie będzie, ale jak pokazało wiele przykładów na świecie, jeśli się powiedzie, nagroda może być wspaniała. Mówimy tu nie tylko o pieniądzach, ale też ogromnej satysfakcji.

Ile osób w jury, tyle opinii. Który z pięciu finalistów przemówił do pana najbardziej? I co przemówiło, produkt czy ludzie?

Jak każdy mam swoje preferencje, ale zdradzanie ich byłoby niesprawiedliwe. To był wielki dzień dla całej piątki, każdy z projektów ma przed sobą przyszłość. Podczas tych dziesiątek godzin, które spędziliśmy razem, widzieliśmy, jak start-upy pięknie ewoluują, jak dojrzewają, jak zmieniają się ludzie stojący za tymi projektami, jak coraz lepiej się w tym odnajdują. Dla mnie, jako współtwórcy tego programu, to ogromna satysfakcja.

W pierwszej edycji programu akceleracyjnego dla start-upów InCredibles do finału dotarło pięć projektów. Oto one (w kolejności alfabetycznej):

Archdesk - to firma tworząca system do zarządzania pracą w fabrykach czy firmach budowlanych. Usprawnia i przyspiesza przepływ informacji między pracownikami.

Hotailors - to inteligentny system rezerwacji hotelowych, adresowany do agencji turystycznych. Firma stworzyła platformę do agregacji ofert pokoi hotelowych.

Radionet - firma ta stworzyła system do umieszczania spersonalizowanych reklam w internetowych rozgłośniach radiowych.

UserEngage - stworzył system do automatyzacji marketingu, który pomaga zoptymalizować witrynę internetową pod kątem zainteresowań jej użytkowników.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.