Podszyli się pod Ryanaira. Stworzyli nieistniejącą promocję i wykiwali internautów

Firma stworzyła promocję, podszywając się pod Ryanair
Firma stworzyła promocję, podszywając się pod Ryanair Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
„Wygraj już dzisiaj 1500 złotych na bilety lotnicze Ryanaira!” – proponowano, tak byśmy uwierzyli, że ofertę przygotował sam przewoźnik.

Portal news.ciekaweporady.pl zachęcał do zgarnięcia kuponu, dającego 1500 zł na loty. W e-mailu wysyłanym przez ich stronę widzimy logo Ryanaira i jego samolot. Wystarczy, że wypełnimy ankietę, a otrzymamy „w 100 procentach darmowy lot” – przekonywano. W fałszywym komunikacie dodano, że Ryanair pozwala samodzielnie wybrać destynację, bo na wszystkich kierunkach obowiązuje promocja. Zaznaczono, że oferta ważna jest tylko trzy dni, podała „Rzeczpospolita”.

Problem w tym, że nie mamy do czynienia z promocją organizowaną przez przewoźnika. – To nie jest oficjalny e-mail od Ryanaira. Podejmiemy niezbędne kroki prawne w celu zaprzestania jego dystrybucji i bezprawnego użycia logo firmy – powiedziała „RP" Olga Pawlonka, odpowiedzialna za sprzedaż i marketing Ryanaira w Europie Środkowej i Wschodniej. Sprawa została już zgłoszona prawnikom przewoźnika.

Olga Pawlonka dodaje, że maile wysyłała firma zarejestrowana we Włoszech. – Otrzymaliście Państwo niniejszą wiadomość, ponieważ zapisali się Państwo do klubu ciekaweporady.pl. Zgodnie z ustawą o przetwarzaniu danych osobowych (Dz.U. z 2002 roku nr 101 poz 926), wyrazili Państwo zgodę na otrzymywanie od nas i naszych partnerów materiałów reklamowych – taka informacja znalazła się w e-mailach.


Przedsiębiorstwo skorzystało z dotychczas zgromadzonej bazy e-mailowej i jest to przestroga, by z większa rozwagą zapisywać się na wszelkie listy mailingowe. Firma poprzez ankiety sprawdzała aktywność internautów, ich wiek i status. Cała akcja była najprawdopodobniej robiona na czyjeś zlecenie.

I choć nie mamy do czynienia z ofertą, którą przygotował Ryanair, to afera na pewno nie wpływa pozytywnie na wizerunek firmy. A ten jest już widocznie nadszarpnięty. Wystarczy chociażby wspomnieć o warunkach pracy, które towarzyszą pracownikom przewoźnika.

Zacznijmy od tego, w jakich warunkach odbywa się sam kurs szkoleniowy. Wszystko toczy się w ciasnych salach, a potencjalni pracownicy są zakwaterowani w budynku dawnego hotelu z jedną starą kuchnią. Droga do najbliższego sklepu zabiera 40 minut. Alternatywą jest droga żywność kupiona na lotnisku oddalonym o 1500 metrów, tudzież handel obwoźny, bo raz dziennie przyjeżdża furgonetka, oferująca m.in. chleb. Do samochodu ustawiają się kolejki.

Osoby, które przechodzą rekrutację płacą za wszystko. Poczynając od zakwaterowania – 700 euro, w co nie jest wliczone wyżywienie – sam kurs (3000 euro – odciągane z przyszłej pensji lub 2400 euro, gdy kandydat zapłaci z góry, najpóźniej na trzy tygodnie przed rozpoczęciem kursu). Największym kuriozum jest wypożyczanie uniformu przez pierwszy rok za 340 euro, informuje Daily Mail.

Załoga Ryanaira nie ma zagwarantowanej stałej pensji, nie są odprowadzane składki na system emerytalny ani na zasiłek chorobowy. Wszystko dlatego, że w większości przypadków pracowników linii lotniczych zatrudniani zewnętrzna agencja, która podpisała umowę z Ryanair. Teoretycznie po roku pracownicy mogą zrezygnować z zatrudnienia przez agencję i ubiegać się o podpisanie umowy bezpośrednio z irlandzkim przewoźnikiem. Więcej na ten temat piszemy tutaj.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.