Auto „w gazie” miało być oszczędniejsze. Okazuje się, że nie ma tak dobrze

Paliwo LPG może i wypada taniej, ale OC i przeglądy - drożej.
Paliwo LPG może i wypada taniej, ale OC i przeglądy - drożej. Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta
Zgodnie z obiegową opinią, jeżdżenie samochodem, w którym zamontowano instalację LPG miało przynosić same oszczędności. I tak pewnie byłoby, gdyby podliczyć wyłącznie koszty paliwa. Realia są jednak znacznie bardziej skomplikowane.

W emitowanym na antenie TVN Turbo programie „Raport” przytoczono dane świadczące o tym, że właściciele aut z instalacją gazową muszą wysupłać z kieszeni więcej pieniędzy niż wynikałoby z samych rachunków za paliwo.

Różnicę widać zwłaszcza, gdy chodzi o koszty ubezpieczenia: ze statystyk wynika, że za obowiązkowe ubezpieczenie OC statystyczny kierowca auta z instalacją LPG zapłaci 877,26 złotych, podczas gdy przy porównywalnych parametrach właściciele aut napędzanych benzyną płacą 812,48 zł, zaś właściciele wozów z silnikiem Diesla – 789,50 zł.

Ubezpieczyciele uzasadniają te różnice faktem, że właściciele aut z instalacją gazową wsiadają za kółko częściej i jeżdżą dalej, co zwiększa statystycznie ryzyko wypadku. Co więcej, proporcjonalnie wyższe są też koszty przeglądu takich aut – choć w tym przypadku trudno określić dokładną statystyczną różnicę.

W Polsce jest szczególnie istotne, gdyż Polacy zagustowali w autach na gaz. Według TVN Turbo to nawet 15 proc. wszystkich samochodów na naszych rodzimych drogach – w innych źródłach można znaleźć z kolei szacunki, zgodnie z którymi tego typu aut może być od 1,8 do 2,5 mln, czyli prawdopodobnie nieco poniżej wspomnianych 15 proc. Nie wszystkie auta dobrze się sprawują po takich przeróbkach, ale eksperci wskazują, że najchętniej na LPG przerabiane są ople astra i vectra, volkswageny golf i passat oraz, rzadziej już widywane, deawoo lanosy.


źródło: Onet.pl
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.