Premier Mateusz Morawiecki wytknął niedawno zagranicznym sieciom handlowym, że te niedostatecznie promują na swoich półkach polskie produkty.
Premier Mateusz Morawiecki wytknął niedawno zagranicznym sieciom handlowym, że te niedostatecznie promują na swoich półkach polskie produkty. Marek Podmokły/Agencja Gazeta

Premier Mateusz Morawiecki wytknął niedawno zagranicznym sieciom handlowym, że te niedostatecznie promują na swoich półkach polskie produkty. – Chcemy jak najwięcej konkurencyjności, jednak chcemy też, żeby produkty polskie były jak najlepiej traktowane we wszystkich sieciach handlowych i w ogóle w sprzedaży w Polsce – tłumaczył. I szybko nadział się na kontrę niezależnego eksperta.

REKLAMA
Podczas wizyty w zakładzie Grupy Mlekovita z ust premiera Mateusza Morawieckiego padło wiele górnolotnych apeli. Szef rządu tłumaczył, że największe sieci sklepów, należące w większości do zagranicznych firm, nie poświęcają wystarczająco uwagi polskim produktom. Morawiecki zauważył, że sklepy chętnie organizują tygodnie tematyczne, serwując klientom produkty z Włoch, Portugalii czy Francji. – Apeluję również o to, żeby w Polsce był przede wszystkim tydzień polski - co najmniej raz w miesiącu w każdej sieci – podkreślał.
Polski premier szybko nadział się na ripostę ze strony Maksymiliana Branieckiego, szefa polskiego Lidla. Braniecki napisał list, w którym tłumaczył, że 70 proc. obrotów Lidla w kraju to polskie produkty. Co więcej – są one również eksportowane do ponad 20 krajów. – Zatem mogę stwierdzić, iż każdy tydzień w sklepach naszej sieci to "tydzień polski" – odparł.
Teraz na błąd w myśleniu szefa rządu zwrócił również uwagę Andrzej Faliński, znany ekspert od rynku handlowego oraz spożywczego. W rozmowie z portalem „Dla Handlu” zauważył, że najwięcej zagranicznych towarów jest w sklepach z...polskim kapitałem. Faliński podał przykład Almy, w której 80 proc. produktów było importowanych. – Delikatesy typu Piotr i Paweł to czysto polska firma, która ma polski kapitał, ale na półce delikatesowej sprzedaje np. niemieckie wędliny. Jeśli kupię niemiecką szynkę w Piotrze i Pawle, to jestem mniejszym patriotą? – wymieniał.