Ta ustawa uderzy w grupkę najbogatszych Polaków. Rząd chce mieć wpływ na to, jak zarabiają pieniądze

Grzegorz Hajdarowicz jest prezesem Dragmoru i GI. W obu firmach skarb państwa ma po 25 proc. udziałów
Grzegorz Hajdarowicz jest prezesem Dragmoru i GI. W obu firmach skarb państwa ma po 25 proc. udziałów wikipedia.org
Ustawa o jawności życia publicznego uderzą w profesjonalnych menedżerów z prywatnego biznesu - alarmują eksperci. Nowe przepisy, które mają wejść w życie od 1. marca spowodują, że przedsiębiorcy, w których firmach udział ma skarb państwa, będą musieli zmagać się z szeregiem restrykcji.

Rządowa ustawa o jawności życia publicznego nie weszła jeszcze w życie, ale już teraz budzi ogromne kontrowersje. Pisaliśmy już o tym, że zgodnie z nowymi przepisami lista osób, które będą musiały wypełniać oświadczenia majątkowe może urosnąć do półtora miliona. Znaleźć się na niej mogą nie tylko funkcjonariusze publiczni, ale również lekarze, nauczyciele, prawnicy pełniący funkcje korporacyjne.

Eksperci alarmują jednak, że jej uchwalenie może uderzyć również we właścicieli największych firm w Polsce. Wśród nich wymienia się m.in. Janusza Filipiaka czy Grzegorza Hajdarowicza. O co chodzi? Konrad Młynkiewicz, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy wyjaśnia „Pulsowi Biznesu”, że ustawa rozszerza katalog osób uznanych za „pełniące funkcje publiczne” na członków zarządu spółek, w których skarb państwa ma więcej niż 20 proc. akcji. Z szacunków gazety wynika, że na celowniku znajdzie się kilkaset firm, wobec których będą stosowane ograniczenia wynikające z tzw. ustawy antykorupcyjnej.

W tej chwili próg ten wynosi 50 proc. dla spółek skarbu państwa i 100 proc. w przypadku spółek samorządowych. Ustawa o jawności życia publicznego ma według jej twórcy, Mariusza Kamińskiego, „wzmocnić kontrolę i monitoring sposobu zarządzania największymi spółkami skarbu państwa”. W zamyśle miało chodzić o to, by menedżerowie firm nie mogli pobierać wynagrodzenia z kilku spółek jednocześnie. Anonimowy rozmówca „Pulsu Biznesu” wskazuje jednak, że ustawa „uderzy rykoszetem w profesjonalnych menedżerów z prywatnego biznesu”. Za chwile okaże się bowiem, że przedsiębiorca mając w firmie 20-proc. udziały skarbu państwa nie będzie mógł zasiadać w radach nadzorczych innych firm, posiadać ich akcji albo wykonywać na ich rzecz odpłatnych zajęć.


źródło: Puls Biznesu
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.