Zbadali, ile czasu jedzie się między polskimi miastami. Dane są chwilami szokujące

Paweł Małecki/Agencja Gazeta
Nawet całkiem sporej wielkości miasta są w Polsce fatalnie skomunikowane – wynika z badań serwisu Busradar. Niektóre miasta, jak Łomża, Konin czy Ostrołęka są praktycznie odcięte do reszty kraju, a jedynym sensownym sposobem podróży jest samochód.

Administratorzy serwisu Busradar przyjrzeli się zapytaniom, jakie użytkownicy składają na ich stronie. I byli w lekkim szoku. Na rekordowo wolnych trasach pokonanie 300 km za pomocą komunikacji zbiorowej może zająć nawet 9 godzinpisze fintek.pl. Średnia prędkość to 33 km/h - podobną można uzyskać jadąc samochodem po mieście.

Wśród wyjątkowo „wolnych” tras Busradar wymienia połączenie Lidzbark-Wrocław. Pokonanie 430 km samochodem zajmuje ok. 5 godzin. Nie jest to wyjątkowo szybkie tempo, ale i tak zdecydowanie wygrywa z próbą przejechania tego dystansu za pomocą zbiorkomu. To ostatnie wiąże się z dwukrotną przesiadką i 7 godzinami podróży. Niewiele lepiej jest na trasie Lublin-Kraków (335 km), gdzie postawienie na autobus wiąże się z 6 godzinami wyjętymi z życia.

Pozostaje mieć nadzieję, że prywatni przewoźnicy załatają te dziury. Swoją siatkę połączeń cały czas rozbudowuje FlixBus, który niedawno zastąpił na polskim rynku PolskiegoBusa. Mniej popularne kierunki stara się natomiast zagospodarowywać koalicja polskich firm autokarowych zrzeszonych pod szyldem SuperPKS. Wirtualny przewoźnik pochwalił się niedawno, że od początku roku do jego projektu przystąpiło 50 przedsiębiorstw (ostatnie to Arriva, Mobilis i Neobus), dzięki czemu obsługuje już 150 połączeń w całej Polsce.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.