Brutalna prawda o bezrobociu. Oto dlaczego są w Polsce takie miejsca, gdzie nikt się do pracy nie kwapi

Są w Polsce regiony, w których panuje nawet ponad 20-procentowe bezrobocie. W tamtych miejscach wysiłki lokalnych urzędów pracy trafiają w próżnię.
Są w Polsce regiony, w których panuje nawet ponad 20-procentowe bezrobocie. W tamtych miejscach wysiłki lokalnych urzędów pracy trafiają w próżnię. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
Bywają rodziny, w których po prostu nie zwykło się pracować. W innych nie ma sensu podejmowanie legalnego zajęcia, bo oznaczałoby to utratę zasiłków. Tu płaca i stawka minimalna nie mają żadnego znaczenia. Takie wnioski płyną z rozmowy z wiceszefową urzędu pracy we Włocławku.

Bezrobocie spadło do rekordowego 5,9 proc., ale to statystyka. Obok regionów, w których oscyluje na poziomie 1 procenta – więc właściwie nie istnieje – są takie, w których sięga kilkunastu, a nawet dwudziestu procent. O tych drugich miejscach opowiedziała „Gazecie Wyborczej” wicedyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy we Włocławku, Anna Jackowska.

Przedsiębiorcy są przekonani, że u nas ludzie na nich czekają – mówi Jackowska. – Ale my nie jesteśmy w stanie zaspokoić nawet zapotrzebowania lokalnych pracodawców – dodaje. Liczba ofert pracy w PUP dobija 800, ale zainteresowanie jest niewielkie, nawet jeżeli w bazie bezrobotnych są zarejestrowani pracownicy budowlani.

Dla nich źródłem dochodu, zapewne przekraczającego to, co znajdą w oficjalnych anonsach, jest praca na czarno. Ale to nie jedyna przyczyna tego dobrowolnego bezrobocia. – Po pierwsze, w grę wchodzą osobiste sytuacje osób bezrobotnych. W naszym regionie mamy rodziny, w których praca nie jest żadną wartością, a bezrobocie się dziedziczy – kwituje wiceszefowa włocławskiego PUP.


Po drugie, są bezpośrednie powody: wielu z nich, jeśli pójdzie do pracy za płacę minimalną, straci benefity z pomocy społecznej. To się nie opłaca i wiele osób mówi nam to wprost: za takie pieniądze, które proponują tutejsi pracodawcy, praca nie jest niczym atrakcyjnym – podkreśla Jackowska. – Z ekonomicznego punktu widzenia mają rację – konstatuje.

Zasiłki dezaktywują, próby stworzenia motywacji są czasochłonne i przynoszą nikły efekt, praca z dala od rodziny jest stresująca i demotywująca. Przyczyn omijania przez mieszkańców tych regionów legalnych ogłoszeń o pracę zatem nie brakuje. Z drugiej strony są jednak pracodawcy, którzy – jeżeli nawet mogą – to nie proponują stawek odbiegających od ustawowego minimum.

Czynnikiem, który sporadycznie może naruszyć to status quo, bywa pojawienie się dużego zewnętrznego inwestora. Jeżeli zaproponuje wyższe płace, okoliczne firmy też zaczną je podnosić. Jeżeli zorganizuje transport, który wypełni lukę po znikających liniach PKS, ma szansę „wyrwać” jeszcze trochę pracowników z odległych miejscowości i wsi.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.